:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny ::
48
BLOG

Co się stało z zawodem dziennikarza? (pytanie otwarte)

:: blog prowincjonalny :: :: blog prowincjonalny :: Polityka Obserwuj notkę 6

Nie jestem dziennikarzem. Opisuję czasem co widzę i staram się podeprzeć argumentami tok swojego myślenia. Ale nie muszę kierować się żadnymi zasadami obiektywizmu, rzetelności i tym podobne. Taki to mój przywilej blogera.

Nie wiem zatem, jak to jest z etosem pracy dziennikarza, stąd tytułowe pytanie. Bo oto w ostatnich dniach czytam:

* Marek Jurek poza PiS-em; inni posłowie się zastanawiają
* Posłowie, którzy w ślad za Markiem Jurkiem wyszli w sobotę z obrad Rady Politycznej Prawa i Sprawiedliwości, chcą powołać nowy klub parlamentarny - dowiedział się "Newsweek".
* "Życie Warszawy": Grupa zwolenników Marka Jurka stawia warunki. Chce zgody na powstanie partyjnej frakcji, powrotu do walki o ochronę życia i rozliczeń personalnych.
* Newsweek - Jurek: mam pretensje do Gosiewskiego i Kuchcińskiego
* "Super Express" napisał, że marszałek poczuł się obrażony słowami ministra skarbu, który miał mu powiedzieć: "Sumienie zostaw w kościele".
* Minister Wojciech Jasiński nie wypowiedział do mnie słów, które przytacza prasa - Marek Jurek dementuje informacje mediów.
* Tygodnik "Wprost" podał w poniedziałek na swoich stronach internetowych, że dotarł do listy 16 posłów PiS, którzy z Markiem Jurkiem mogliby utworzyć nowy klub.
* Rzeczniczka klubu PiS Sylwia Kwas oświadczyła, że informacje jakoby posłowie: Dolata, Czartoryski, Kilian, Sellin, Wawryniewicz i Zając mieli wystąpić z klubu PiS, są nieprawdziwe.

Ja rozumiem, że politycy gadają co im ślina na język przyniesie. Ale do cholery dziennikarz jest od tego, żeby oddzielać ziarno od plew, sprawdzać informacje, weryfikować i podawać wiarygodną informację!

Chyba, że się mylę. W końcu się na tym nie znam.

Nie zakładam, że jeżeli coś się zaczęło z fanfarami to równie dobrze się skończy. Nie wierzę w plotki; chyba, że zdementowane. Nie mam zaufania do ocen a priori. Zawsze szukam drugiego dna. Uważam, że z boku lepiej widać. Kalkuluję na zimno, staram się dostrzec świat taki, jakim on jest a nie jakim chciałbym go widzieć. Nie daję się ponieść fali, bo zdrowe ryby płyną pod prąd. Nie powtarzam oklepanych banialuk tylko dlatego, że napisano je w gazetach o dużym nakładzie. Jestem dumnym nieprzyjacielem :)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka