JE Donald Tusk zapowiadał, że wybory odbędą się na wiosnę „jeśli opozycja nie poprze reformy emerytur”. Wiadomo było, że nie poprze – więc...
Tak naprawdę chodziło o to, by podczas operetkowej „prezydencji III RP w UE” nie prowadzić walki wyborczej. I zrobić je zanim sytuacja gospodarcza się pogorszy na tyle, że wszyscy to odczują.
I oto p.Premier nieoczekiwanie powiedział, że wybory odbędą się jednak jesienią.
Dlaczego?
Odpowiedź (jeśli moja hipoteza jest prawdziwa) kryje się w oświadczeniu WCzc.Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Zwołała natychmiast konferencje prasową, potępiła na niej voltę p.Tuska i wezwała do ogłoszenia wyborów na wiosnę - bo prezydencja w UE itd.
Moja teza jest taka: p.Tusk „zmienił decyzję” tylko po to, by szefowa operetkowej partii PJN mogła wezwać Go to ponownej zmiany decyzji! Tym samym wyjdzie Ona na rozsądną i wpływową osobę – w odróżnieniu od nieprzewidywalnego i nieznośnego Jarosława Kaczyńskiego. Na przywódczynię jedynej słusznej opozycji.
Po paru dniach czy tygodniach zobaczymy, czy moja hipoteza jest słuszna.
JKM


Komentarze
Pokaż komentarze