"JE Bronisław Komorowski poleciał do USA, by rozmawiać z JEBarakiem Husseinem Obamą o "F-16" US Air Force w Polsce -i słusznie.
Ale prasa podaje, że miał też rozmawiać o wydobyciu gazu "łupkowego", bo - cytuję: "USA są potentatem w wydobyciu gazu łupkowego".
Jest to zdanie głupkowate.
O ile wiem, ani General Motors, ani Bank of America, ani np. USArmy - nie są potentatami w tej dziedzinie. Potentatami są nie "USA" lecz trzy czy cztery konkretne, zarejestrowane w USA firmy prywatne. Prezydent Stanów Zjednoczonych nie ma na nie najmniejszego wpływu - przeciwnie: gdyby zadzwonił do jakiejś i poprosił, by zainwestowała w Polsce, ta by odpowiedziała: "Oczywiście, Panie Prezydencie, rozważymy to" - po czym... włączyłaby hamulce!
Bo gaz się wydobywa, gdy jest to opłacalne. Jeśli polityk namawia - to może być sygnałem, że to nie będzie opłacalne...
Pisanie, że to prezydenci mają łupać łupki jest dowodem, jak bardzo w Polsce zakorzeniony jest sowiecki system myślenia o gospodarce.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)