"We czwartek pisałem, że nie wierzę, że Amerykanie zamordowali w Abottabadzie śp.Usamę ibn Ladina (jak każą pisać orientaliści). Od tego czasu moje niedowiarstwo przemieniło się prawie w pewność.
Nieboszczyka nie pochowano, lecz wrzucono do Oceanu Indyjskiego. Podano informację, że Ladinowicz (multimiliarder, wynajmujący rzekomo dom-twierdzę) miał zaszyte w ubraniu... 764 dolary przygotowane na ucieczkę!!
Ktoś w to wierzy?
W dodatku okazało się, że akcja komandosów była nagrywana, ale... dziwnym przypadkiem najważniejsze 25 minut się nie nagrało!
Dla mnie sprawa jest jasna. CIA - niejako do spółki z kilkoma osobnikami udającymi ważniaków z Al-Qa'idy (która bez pieniędzy Ladinowicza już dawno przestała istnieć) od lat udawała, że ks.Usama, który zginął podczas bombardowań Bora-Tora, żyje i ogłasza oświadczenia. Dziwnym trafem te oświadczenia były zawsze ogólnikowe, zapowiadały „starcie Dużego Sztana i Malego Szatana z powierzchni Ziemi" itd., itp... Żadnego video z pokazaniem aktualnej gazety – na przykład.
Możliwe zresztą, że CIA sama je preparowała ze starych nagrań i podrzucała. W każdym razie: inkasowała grubą forsę na ściganie Usamy.
I teraz postanowiła efektownie zakoczyć tę zabawę. Zapewne oszukała również JE Baraka Husseina Obamę, p.Hilarię Clintonową, p.Józia Bidena i innych. Ale prezydent nie powinien protestować: słupki Mu przyrosły.
I tyle." JKM
Oczywiście dla wielu Salonowiczów to kolejne głupoty wypisywane przez pana Korwina, ale trzeba przyznać, że sposób przeprowadzenia tej akcji oraz informowania o niej jest dość niejednoznaczny.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)