Moje obawy rozwiane zostały przez leworęcznego ba…, przepraszam prezydenta. Już myślałem , że wbrew moim przekonaniom dr Kaczyński wykaże się równie sławnym, co skrzętnie skrywanym dotąd geniuszem. Mógł wyciąć numer, po którym trudno byłoby mi się pozbierać. Wystarczyłoby, żeby prezydent w myśl genialnego planu i za zgodą prezesa odmówiłby podpisu pod nocnymi nominacjami. PAD wystrychnąłby za jednym zamachem mnie i mnie podobnych na dudka a zarzuty, że nie jest prezydentem wszystkich Polaków na długo straciłyby rację bytu.
To byłaby koronkowa robota. Tyle, że PiS i koronkowa robota to wzorcowa wręcz sprzeczność. Prezes jest tak subtelnym strategiem i myślicielem , ze z iPada potrafiłby zrobić drewniane liczydło. Żartuję oczywiście.On nawet iPadem by się pokaleczył, prąd by go pokopał .Prowadzić- z tylnego siedzenia oczywiście - potrafi dr Kaczynski jedynie ciężki i jak on siermiężny walec tzw. sprawiedliwości, którym rozjeżdża właśnie wszystko na własną, płaską miarę. Co następne? Media?


Komentarze
Pokaż komentarze (8)