Ujawnienie teczek małżonka odbyło się w najbardziej nieodpowiednim dla PiS momencie. Są teraz na fali, rozdali kiełbasę i świętują studniówkę. Czołganie Wałęsy akurat w tym momencie jest niewiarygodnym wręcz trwonieniem najcenniejszych zasobów politycznego błota. Taki numer przydałby się na czarną godzinę, a tych i to najczarniejszych PiS zgotuje Polsce dużo więcej niż IPN ma teczek. Wredna baba. Na miejscu PiS wymieniłbym generałowi- dobra zmiana- wdowę. Przecież w Janowie Podlaskim konie zrobić w konia też się udało.


Komentarze
Pokaż komentarze