Rozesłano ok. 200 egzemplarzy więc szukaj wiatru w polu. Sprawa przecieku ma jednak przykryć treść tego co wciekło, tego co już niedługo zwali się na łeb majsterkowiczom konstytucji, zwali się na chude plecy dr. Kaczyńskiego, na uśmiechniętą jak przy bólu zębów twarz prezydenta. Zwali się tak , że się Pani premier broszka pomarszczy. Próba grania na zwłokę przyniesie mniej korzyści- inna publiczność- niż gra na smoleńskich zwłokach. " Przeciek Waszczykowski" jest siermiężnym mykiem, na który nabrać można jedynie… no właśnie kogo?
Nie zdziwiłbym się gdyby anonimowy przeciek miał swoje źródło w pewnym ministerstwie, którego minister tak bezwstydnie i publicznie nim się zachłystuje.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)