Trudno mi uwierzyć w obraźliwą dla Polski propagandę, wg. której czytelnictwo wśród naszych rodaków drastycznie spada. Przeczy temu wyrosła z najwyraźniej głębokiej lektury Gombrowicza postawa wielkiej części naszego społeczeństwa. Gombrowicz jest lekturą wymagającą, bo zrozumienie pisarza- filozofa wymaga oczytania. Coś więc tu nie gra. Jak nie czytając miliony Polaków mogły aż tak wziąć sobie do serca finezyjne rozważania pisarza dotyczące gęby. Z dorobiona gębą trudno przeżyć własne życie, człowiek skazany zostaje na pozory i mordować się musi na trudnym, egzystencjalnym wygnaniu. Miliony Polaków zaczęła uwierać dorobiona im przez inteligencików europejska gęba. Z takim obliczem można poradzić sobie w Paryżu, pić Rjohe w Madrycie odwiedzić festiwal w Edynburgu. Można słuchać Wagnera w Bayreuth, taką twarz można wystawić na letni podmuch wiatru podczas przejażdżki otwartym Buggatim po Ringstrasse w Wiedniu. Można po zwiedzeniu Florencji poddać się urokowi erudycji uczonych spotykających się w Wenecji by się spierać o Konstytucje… Tam tak. Zafascynowane Europą Inteligenciki zapomniały jednak, że z europejskim obliczem nie ma co szukać na polskiej prowincji, szczególnie po zmroku. Obnoszenie delikatnej twarzy na słabo oświetlonych przedmieściach naszej części świata jest nieodpowiedzialne i naraża wszystkich na niepotrzebne i krwawe często nieporozumienia. Mój znajomy Zenek Kilometr nieswojo czułby się w La Scali, ze to w Mławie, Otwocku, czy Dzierżonowie czuje się jak szczupak w wodzie. Tak samo ma Fabisiak. On w Luwrze wyglądałby prawie tak samo śmiesznie jak Beata Kempa w Komisji Weneckiej, albo jak prezes wierzchem na Polach Elizejskich. Co miałby biedny Ziobro robić w Oxfordzie, co Macierewicz w pałacu Buckingham ? Rachunek jest prosty w 100 % Polaka na Europę czy inne mrzonki nie ma po prostu miejsca. Nawet prezydent woli mordować się na mokrym śniegu w Karkonoszach, przemawiać w Otwocku, niż pokazywać swoje oblicze w Alpach.
Prące na chama do Europy pięknoduchy zapomniały jak wielu Polakom nie do twarzy jest z europejka gębą. Jak niebezpiecznie jest żyć tu z łagodnym obliczem. Doskonale zrozumiał do dr Kaczyński wykazując się, ot choćby przy doktoracie wielka umysłową skromnością. On wie, że z przyprawioną gębą np. G. Clooneya nie miałby co pokazywać się w Łomży i mówić tego co mówił. Wie też doskonale jaką gębę przyprawić musi sobie inteligent z Żoliborza żeby podbić serca wyborców i na Podkarpaciu i w Suwałkach.
Rosjanie- bandyci, ale język mają piękny- na takie oblicze mówią; roża kirpicza prosit. I oto chodzi, i z tym nam do twarzy. Obcy już nabrali respektu i nie będą tak bezczelnie, z jakimiś tam dotacjami i bazami zapuszczać się w nasze strony.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)