przedostatni przedostatni
157
BLOG

Casting na sojusznika

przedostatni przedostatni Polityka Obserwuj notkę 2

 

 

          Polska wstała z kolan w niecałe pól roku i okazało się, że jest mocarstwem. Obudzonym z głębokiego snu i w zawrotnym tempie trzeźwiejącym, lub na odwrót  gigantem. Dawne sojusze nie mają już sensu i to  z winy dawnych sojuszników. Drastycznie spada liczba polityków mających ochotę, jak równy z równym porozmawiać z min. Macierewiczem, niewielu ma odwagę zaprosić prezydenta Dudę, a prezes Kaczyński i tak nigdy nie jeździł po wrogim mu, lewackim świecie. Zresztą on przyjmuje tylko prywatnie.

          Amerykanie zajęci od ponad dwustu  lat wprowadzaniem demokracji nie są partnerem , którego mocarstwowa Polska może traktować poważnie. Żarty się skończyły. Europejczycy pozbawieni  możliwości dalszego dojenia Polski okazali się kanaliami, używając do szkalowania naszych wybrańców sprzedajnych uczonych i wszelkiej maści tzw. demokratów. 

        Olbrzymią wdzięczność winni więc jesteśmy braciom z Węgier i Czech, którzy zgodzili się -wreszcie- rozmawiać z nami jak równy z równym. Może trudno liczyć na węgierskie, czy czeskie bazy wojskowe, dotacje też nie wchodzą w rachubę, ale o wspólnej modlitwie warto rozmawiać. Polska z dnia na dzień pozbywa się uciążliwych, kosztownych i fałszywych sojuszników. Geopolityczny nieporządek zafundowany ojczyźnie przez reżymy Tuska i innych odchodzi. Polska wstrząsnęła nie tylko Europa i wszyscy wiemy czyja to sprawka.

        Nie oszukujmy się, wobec jawnej już wrogości reszty Europy, Węgry i Czechy mogą nie starczyć by zmierzyć się z całym tym, przez lata skrzętnie ukrywanym łajdactwem reszty świata. Amerykanie niech najpierw poradzą sobie z własną demokracją i na razie na nich nie liczmy. Jest jednak potencjalny sojusznik, który powinien być najbliższy skołatanemu sercu dr. Kaczyńskiego. Nie cierpi Ruskich.

Europę traktuje nie lepiej niż prezes i jak on łasy jest na €. Jak Macierewicz z dystansem i wyższością traktuje Greków, powątpiewając w ich pozornie legendarny wkład w europejską cywilizację. Jest, jak polski rząd przekonany, że to nie jest udana cywilizacja. Ma spory dystans do tzw. demokracji. Ma, jak prezes wrodzona wręcz awersję do niemianowanych przez siebie sędziów. Zażarcie walczy z korupcja nieswoich. Nie przepada za tzw. wolnością prasy, ma spore poparcie duchownych i tej samej wielkości pogardę dla inteligencji. Kandydat jak znalazł, ideał na " kaczyńskiego sojusznika ". Tak jest, Turecki.

ludzie kocham was, ale nie wszystkich

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka