Radio RMF – Classic rozgłośnia pretendująca do miana kulturalnej - Lektor przypomina kompozytorowi muzyki filmowej otrzymanie nagrody Złotego GLOBA!
Telewizja AXN – lektor informuje że za chwilę rozpocznie się kolejny odcinek CAMELOTA!
Radiowa Trójka – prowadzący program popełnia dramatyczny błąd gramatyczny już nie potrafię nawet powtórzyć jaki, ale aż uszy mnie zabolały dzwonię więc, choć nigdy tego nie robię ale to było przegięcie, i zwracam uwagę. Odpowiedź – NO TO CO?
Wczoraj w telewizji poseł partii rządzącej usprawiedliwia złamanie przewidzianych prawem procedur ich nieżyciowością!?
Nie chcemy by nas leczył lekarz niedouczony lub luźno traktujący swoją sztukę.
Nie chcemy żeby naszymi sprawami w sądzie zajmowali się ludzie niedouczeni i mechanicznie traktujący prawo.
Nie chcemy żeby nawet glazurnik, który nam remontuje łazienkę był partaczem.
A dookoła prawie sami partacze. Czy to w szpitalu, sądzie, sklepie czy gdziekolwiek indziej.
Totalny brak szacunku dla własnej pracy? Czy dla siebie? A może to wynik braku tak zwanego powołania?
Kiedyś naukę zawodu zaczynało się od zamiatania warsztatu.
Zawsze, kiedy jest mowa o profesjonalizmie polecam obejrzenie filmu „Zaklęte Rewiry”. Ile trzeba się było nauczyć żeby zostać kelnerem. Dzisiaj kelnerem zostaje każdy z dnia na dzień.
Wczorajszy manager z korporacji dzisiaj piecze chleb bo dość ma wyścigu szczurów i postanowił się realizować w czymś „bardziej ludzkim”. Na rynku mamy setki wyrobów chlebopodobnych nie mających nic wspólnego z wypiekami Pana Milewskiego z piekarni na Dołku który uczył się fachu w piekarni ojca od zamiatania podłogi zaczynając.
Ciągle słyszę że musimy być nowocześni i otwarci a ja widzę że ta nowoczesność i otwartość to zwyczajny chłam.
Śpiewać każdy może.
Wczoraj słyszałem jakąś durną młodzieżową piosenkę o tym żeby nikogo nie naśladować tylko być sobą i wyrażać siebie. I to do młodych trafia. Potem na ulicach widzę wytatuowane dziwolągi ubrane w nie wiadomo co. Bo oni wyrażają siebie. A skąd oni wiedzą jacy oni są?
Oni w najlepszym razie wiedzą na co mają ochotę i kogo chcą naśladować. Albo robią to co ich koledzy z klasy, ale twierdzą że tacy właśnie są.
Za kilka lat będą zupełnie inni i znowu będą wyrażali siebie swoim strojem i zachowaniem? Tylko co z tatuażami które przestaną ich wyrażać.
Kiedyś, kiedy mój syn chciał być taki właśnie wyrażający siebie powiedziałem że skoro kolczyk w nosie jest oznaką jego indywidualności to nie ma on żadnej indywidualności a kolczyk to proteza indywidualności. Poskutkowało.
Rozgadałem się trochę niestety ...
P.S. Ciechan najlepszym piwem jest!



Komentarze
Pokaż komentarze (9)