Biedny Stary użala się nad uciemiężonymi Węgrami podpierając się cytatami z wypowiedzi prof. Góralczyka o wszechogarniającym strachu, o mafijności państwa.
Parlament stał się atrapą bo większość parlamentarna Partii Orbana uchwala błyskawicznie wszelkie ustawy.
O zgrozo sieć hipermarketów nie płaci podatków jeżeli (podobno) finansuje Fidesz choć hipermarkety są opodatkowane (jakby w Polsce płaciły).
Stary nawet odgrzebał Wata żeby podeprzeć się wypowiedzią by atmosferę grozy zagęścić.
Oczywiście nie omieszkał wspomnieć, że to pewnie z powodu owego nakreślonego przez niego „zamordyzmu” Kaczyńskiemu odpowiadają rządy Orbana.
Według Starego Węgry zaczynają się budzić i pewnie dlatego w kwietniu partia Orbana osiągnęła taki marny wynik w wyborach. Ale i to Stary z pewnością potrafi uzasadnić strachem.
Stary, niech się Pan rozejrzy. Przecież wystarczy zamiast Węgry napisać Polska a zamiast Orban napisać Tusk i mamy pełny obraz tego co nas otacza od siedmiu lat.
Tylko jedną różnicę widzę między parlamentem węgierskim a polskim. Jak napisał Stary na Węgrzech „Wszystkie ustawy są uchwalane błyskawicznie” u nas tylko te które są potrzebne partii rządzącej inne latami czekają w zamrażarce.
A i jeszcze, w ilości afer sfery rządzącej Węgry nigdy nam nie dorównają, i podsłuchać się nie dali kelnerom.


Komentarze
Pokaż komentarze (38)