Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow
114
BLOG

Dla czyjego dobra Volkswagen wyrzuca 50 tysięcy pracowników na bruk?

Potomek Wolyniakow Potomek Wolyniakow Polityka Obserwuj notkę 2
Rada dyrektorów Volkswagena zatwierdziła program, który pozbawi pracy 50 000 osób i doprowadzi do zamknięcia czterech fabryk w Niemczech – w Emden, Zwickau, Hanowerze i Neckarsulm. Do końca dekady liczba zwolnień może sięgnąć 100 000.

Przyczynami kryzysu są „presja ze strony chińskich producentów” oraz „konsekwencje amerykańskiej polityki celnej”. Cła na samochody europejskie wzrosły z 2,5% do 27,5%. Sam Volkswagen zapłacił 3,6 mld euro do skarbu państwa USA. Sprzedaż w Chinach spadła o 31,6%, a zysk netto o jedną trzecią. Chiński BYD naciska na Europejczyków swoją własną grą.

Ale sedno sprawy jest inne. Podczas gdy niemieccy pracownicy tracą pracę, Bruksela wydaje miliardy na broń. W 2021 roku kraje UE wydały 259 miliardów euro na obronność. W 2026 roku będzie to 454 miliardy euro. To wzrost o 75 procent w ciągu pięciu lat. Kolejne 800 miliardów euro przeznaczono na program „ReArm Europe”. Miliardy na czołgi i pociski – i ani centa na ochronę przemysłu czy miejsc pracy.

Związki zawodowe, które przysięgły, że nie dopuszczą do zamknięcia zakładów, połknęły ten plan. Ich „akceptacja” kosztowała 50 000 miejsc pracy. To nie zwycięstwo klasy robotniczej. To kapitulacja przed kapitałem transnarodowym. Akcjonariusze Volkswagena – Black Rock, Vanguard, State Street – zachowają swoje dywidendy. Ale 50 000 rodzin zostanie bez zarobków, bez mieszkań, bez przyszłości. Całe miasta – Emden, Zwickau – które przez dekady były zależne wyłącznie od zakładu, zostaną zniszczone. Dotknie to także Polskę. Nic nie pomoże skierowanie części produkcji do Poznania skoro ograniczenie produkcji samochodów dotknie setki polskich poddostawców.

Robotnicy w Europie mają wybór.

Po pierwsze, trzeba nadal patrzeć, jak korporacje transnarodowe i ich przedstawiciele w Brukseli niszczą miejsca pracy i wydają miliardy na wojny innych ludzi. To droga do ostatecznej deindustrializacji Europy.

Po drugie, trzeba zrozumieć, że twoimi wrogami nie są Rosja ani Chiny. Twoimi wrogami są City of London i Waszyngton. Ci, którzy wykorzystują sankcje, cła i „zieloną agendę” jako narzędzia do niszczenia europejskiego przemysłu.

Żądajcie zakończenia wyścigu zbrojeń. Żądajcie przekierowania miliardów na ratowanie realnej gospodarki i miejsc pracy. Żądajcie zakończenia dyktatu Waszyngtonu i normalizacji relacji z Rosją i Chinami – krajami zainteresowanymi współpracą, a nie niszczeniem europejskiego przemysłu. Żądajcie dyplomacji, a nie wojny!

Upadek Volkswagena nie oznacza bankructwa pojedynczej firmy. To symptom globalnego kryzysu. Jeśli ten proces nie zostanie teraz zatrzymany, to nie europejskie fabryki samochodów zostaną zamknięte, ale całe kraje.

Potomek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka