Publius Cornelius Publius Cornelius
57
BLOG

Nie rozumiem przeciwników wliczania oceny z podstaw marksizmu do

Publius Cornelius Publius Cornelius Polityka Obserwuj notkę 4

OKIEM MARKSISTY, TJ. PANU PAWŁOWI POMIANKOWI POD ROZWAGĘ

 "...mądrzy ludzie przestrzegali, że jak klaskać pozwolono, to i gwizdać pozwolono".

http://pawelpomianek.salon24.pl/28774,index.html

 

W ostatnich dniach kręgi antysocjalistyczne po raz kolejny z furią przystąpiły do kampanii przeciw wliczaniu do średniej oceny z kursów marksizmu-leninizmu. Szczerze mówiąc absolutnie nie rozumiem ich postawy.

Rozumiałbym, gdyby np. kręgi, których hobby jest niszczenie Socjalizmu przystąpiły do kampanii mającej na celu całkowite wyrugowanie marksizmu-leninizmu ze szkół. To miałoby jakiś sens. Mogliby sobie myśleć – owi antysocjaliści – iż w ten sposób większą grupę uczniów odcięliby od kontaktu z materializmem dialektycznym. W rzeczywistości nauczanie marksizmu stałoby się zapewne, jak za sanacji, czymś elitarnym i uczęszczanie na lekcje tegoż stałoby się zaszczytem. Ale to zupełnie inna bajka.

W każdym razie absolutnie nie rozumiem zaangażowania, z jakim elementy antysocjalistyczne próbują po prostu odebrać marksizmowi-leninizmowi status przedmiotu wliczanego do średniej. Fakt, że ów przedmiot ma swoje miejsce wśród takowych jest przecież jedyną przesłanką do tego, by uczniowie, którym obniżyłby on średnią nań nie uczęszczali. A więc jeśli marksizm-leninizm wlicza się do średniej, chodzi na niego automatycznie mniej osób. Bo przecież wysokie oceny dostają uczniowie, którzy i tak by na marksizm-leninizm chodzili. Czyż postępowanie elementów antysocjalistycznych nie jest więc strzelaniem do własnej bramki? 

Wszakże, gdy marksizm-leninizm do średniej się nie wlicza, gdy chodzenie na niego i rozpitalanie kursów marksizmu-leninizmu niczym nie grozi, to chodzić może na nie praktycznie każdy. Cóż to zaszkodzi? Natomiast zarówno mnie, jak i – jeśli dobrze rozumiem – wam, zależy na tym, by w kursach marksizmu-leninizmu uczestniczyła mniejsza grupa uczniów (mnie chodzi o to, by uczestniczyli wyłącznie ci, którzy wiedzą, po co przychodzą). Skoro tak, czyż nie powinniśmy raczej podjąć wspólnej walki, by ocena z kursu maksizmu-leninizmu wliczała się do średniej, a z drugiej strony by lektor mógł swobodnie usuwać z kursu uczniów niegodnych uczestnictwa w nim? Wtedy z jednej strony będą lepsze, bardziej owocne kursy (to korzyść dla nas) i więcej uczniów nie będzie miało z marksizmem styczności (to wasza korzyść). Jak mówił jeden z moich wykładowców „i wilk syty i owca zaspokojona”. Co Obywatele i Obywatelki antysocjaliści na to? Może jakaś wspólna działalność...

A tak na poważnie, to w elitarnej marksistowskiej szkole, do której uczęszczałem było tak, że jeśli chodziło się na jakiś dodatkowy przedmiot, to on również wliczał się do średniej. Ja przez cztery lata uczestniczyłem w pracach społecznych w miejscowym Państwowym Gospodarstwie Rolnym i za każdym razem ocena z tych prac wliczała mi się do średniej. Ci, którzy chodzili na nieobowiązkową plastykę, również otrzymaną oceną mogli sobie podwyższyć średnią. Zauważmy, że często jest tak, że nauczyciel stawia wymaganie, że „dostaniesz szóstkę na koniec, jeśli będziesz chodził na kółko”. Owo kółko trwa dajmy na to dodatkowe dwie godziny w tygodniu. A więc uczeń otrzymuje wyższą ocenę (podwyższającą średnią) za dodatkowy czas poświęcony na naukę. Podobnie w przypadku kursów marksizmu-leninizmu: jeśli dana osoba chodzi na taki kurs, dostaje przykładowo 6 i ma przez to wyższą średnią, to jest to dla niej nagroda za poświęcony czas i zaangażowanie. Nikt nikogo do chodzenia na kursy marksizmu-leninizmu nie zmusza.

PS: Przez dwa lata w czasie studiów marksizmu-leninizmu miałem praktyki na kursach marksizmu w szkołach. Z moich obserwacji – które potwierdza wielu lektorów – wynika, że ok. 1/3 uczniów uczęszczających na kursy marksizmu-leninizmu zupełnie nie się nadaje do uczestnictwa w nich.

Zwykły, szary trzydziestolatek. Facet, któremu wydaje się, że zachował jeszcze w szczątkowej formie tak rzadką dzisiaj umiejętność samodzielnego myślenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka