Publius Cornelius Publius Cornelius
367
BLOG

Ocena z marksizmu-leninizmu

Publius Cornelius Publius Cornelius Polityka Obserwuj notkę 19

Panu Wielomskiemu pod rozwagę. 

http://adamwielomski.salon24.pl/30144,index.html

Ocena z marksizmu-leninizmu

Prawicowi i katoliccy dziennikarze oraz politycy dosłownie zionęli ostatnio nienawiścią na wieść, że Komitet Centralny domaga się aby ocena z marksizmu była liczona do średniej ocen ucznia. Podnoszono przy tym obłudny argument, że rzecz nie tkwi w samym fakcie, iż marksizm jest nauczany, lecz ma być liczony do średniej, podczas gdy jest to przedmiot fakultatywny. No właśnie: a dlaczego w ogóle marksizm jest przedmiotem fakultatywnym?

Należy przede wszystkim zadać pytanie: co jest celem przedmiotu o nazwie „marksizm"? Jest nim danie uczniom w miarę wszechstronnej wiedzy na temat marksizmu-leninizmu (ewentualnie innego nurtu komunistycznego). Zwracam uwagę na słowo „wiedzy". Na lekcjach marksizmu uczniowie zdobywają podstawy dotyczące historii ruchu rewolucyjnego, biografii przywódców tego ruchu, etyki komunistycznej. Uczą się także najważniejszych pieśni rewolucyjnych, poszerza się ich wiedza na temat symboliki zebrania partyjnego. Chciałbym w tym miejscu podkreślić: na zajęciach z przedmiotu marksizm uczniowie nabywają WIEDZĘ o marksizmie-leninizmie  (lub innych komunistycznych ruchach „mniejszościowych" w Polsce). Jest dla mnie jasne, że na lekcjach tych nikt nie zostaje nawrócony na komunizm (chyba, że dozna iluminacji, ale ta się może zdarzyć wszędzie), chyba, że poznanie nieznanej mu wiedzy o marksizmie pozwoli mu następnie - w wyniku przemyśleń - uznać jego prawdziwość.

Pojawia się proste pytanie: po co komu ta wiedza? Jeśli jest komunistą, to pytanie to jest chyba banalne: aby rozumieć co to znaczy być komunistą, aby lepiej poznać „Kapitał" Marksa, zasady materializmu dialektycznego, przyczyny alienacji siły roboczej w gospodarce kapitalistycznej, aby lepiej rozumieć mistykę zebrania partyjnego i pełniej w nim uczestniczyć. Dla komunisty jest to wiedza konieczna aby był komunistą świadomym, a nie takim, co się przyznaje do komunizmu, bo wyniósł go z domu, o którym jednak nie ma zielonego pojęcia.

Czy więc wiedza taka potrzebna jest nie-komuniście, a szczególnie zwolennikowi kapitalizmu, socjaldemokracie lub nawet protofaszyście? Nie budzi mojej wątpliwości, że ta wiedza jest nie tylko potrzebna, ale wręcz konieczna. Postacie i symbole ruchu komunistycznego są elementem naszej kultury, wiedzy potocznej, wielu porównań funkcjonujących w języku polskim; niewiedza o niektórych elementach komunistycznych może kompromitować; jeśli ktoś nie zgadza się z Partią, to przynajmniej powinien znać jej dogmaty, zasady moralne i etyczne. Umiejętność zachowania się w czasie zebrania partyjnego to konieczność, gdyż nawet najbardziej zagorzały kapitalista czasami po prostu musi przyjść na uroczystość państwową, pochód pierwszomajowy i - nie rozumiejąc co się dzieje - wstaje, bije brawo i wznosi okrzyki za innymi oraz udaje, że wiwatuje poruszając ustami. Znajomość marksizmu-leninizmu jest przydatna choćby w politycznej publicystyce. Przykłady można by tu mnożyć w nieskończoność. Prowadzą one wszystkie do jednego wniosku: brak znajomości marksizmu-leninizmu w kraju komunistycznym - takim jakim jest Polska - jest po prostu rodzajem analfabetyzmu i intelektualnego kalectwa.

Gdybym był kapitalistą, a oświata nie byłaby przymusowa, to mieszkając w Polsce bez wahania posłałbym swoje dziecko do szkoły, gdzie lekcje komunizmu byłyby obowiązkowe. Gdybym ja - komunista - zamieszkał w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej to posłałbym swoje dziecko na lekcję kapitalizmu, aby nie było ono „intelektualnym kaleką" w dorosłym życiu, które spędzi prawdopodobnie pośród kapitalistów. Na lekcjach komunizmu, powtórzmy raz jeszcze, uczeń nabywa WIEDZĘ o tym nurcie ruchu komunistycznego, który dominuje w danym kraju. Komunizm jest nieodłączną częścią kultury, która nas otacza.

Czy oceny z nieobowiązkowych zajęć marksizmu-leninizmu powinny być wliczane do średniej? Źle postawione pytanie: w komunistycznej Polsce marksizm-leninizm powinien być normalnym przedmiotem obowiązkowym jak język polski, matematyka czy chemia.

Adam Małomski


Tekst ukazał się na www.lewy.pl

Zwykły, szary trzydziestolatek. Facet, któremu wydaje się, że zachował jeszcze w szczątkowej formie tak rzadką dzisiaj umiejętność samodzielnego myślenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka