Publius Cornelius Publius Cornelius
1995
BLOG

Polactwo nie cierpi Rumunów

Publius Cornelius Publius Cornelius Polityka Obserwuj notkę 39

Z ostatniego sondażu CBOS-u wynika, że Rumunii wciąż należą do najbardziej nielubianych przez Polaków narodów. Tym razem aż 51% ankietowanych zadeklarowało niechęć do tego narodu. Większą niechęcią darzymy tylko Arabów i Cyganów. Nie pomogło nic wstąpienie Rumunii do Unii Europejskiej i coraz częstsze wyjazdy Polaków do tego pięknego kraju.

Dlaczego nikt się nie pokusi o wyjaśnienie tego fenomenu socjologicznego? Skąd się bierze ta niechęć?

Przecież nigdy nie mieliśmy najmniejszych zatargów czy konfliktów z tym narodem. Stefan Batory jeden z najwybitniejszych naszych monarchów pochodził z Siedmiogrodu. Po klęsce Polski we wrześniu 1939 r. Rumunia podjęła bardzo odważną decyzję i umożliwiła wyjazd do Francji polskich żołnierzy i polityków (m.in. Władysława Sikorskiego). Nie trzeba dodawać, że decyzja była najprawdopodobniej podyktowana sympatią wobec Polski i Polaków a nie względami koniukturalnymi. Taką decyzją Rumunia zraziła do siebie Niemcy i ZSRR. Nie wiem czy rycerskie zachowanie Rumunów wobec Polaków miało czy nie miało wpływu na decyzję tych dwóch mocarstw w sprawie przyszłości Rumunii, niemniej już niebawem w 1940 r. Rumuni musieli oddać północną Bukowinę i Besarabię Sowietom, część Siedmiogrodu Węgrom a południową Dobrudżę Bułgarii. W 1968 r. Rumunia też postanowiła postawić się Wielkiemu Bratu i odmówiła wysłania swoich wojsk do Czechosłowacji.

Nie ma zatem żadnych animozji historycznych. Może więc ta powszechna niechęć bierze się ze złych doświadczeń osobistych – pobytu Polaków w Rumunii, Rumunów w Polsce? Nie sądzę. Nie sądzę, żeby połowa Polaków odwiedziła Rumunię lub spotkała Rumuna w Polsce i jeszcze na dodatek odniosła z tego spotkania negatywny wizerunek tego kraju i jego mieszkańców. Rumunia jest dzisiaj naszym partnerem w UE i sojusznikiem w NATO. Mamy dokładnie identyczne interesy jeśli chodzi o politykę zagraniczną.

W czym więc rzecz? Do głowy przychodzi mi tylko jedno racjonalne wytłumaczenie – po prostu ponad połowa Polaków sądzi, że tzw. „Rumuni”, którzy w latach 90-tych dość powszechnie żebrali w miejscach publicznych są prawdziwymi Rumunami, przedstawicielami tego narodu a nie Cyganami z Rumunii, Ukrainy, Słowacji etc. Jeżeli to przypuszczenie jest słuszne, to ręce opadają. Wychodzi na to, że ponad połowa mieszkańców naszego kraju nie ma elementarnego pojęcia o otaczającym ich świecie. Ale jednocześnie ma prawo do decydowania w wyborach o przyszłości naszego kraju. Mam tylko nadzieję, że te 51% Polaków to są ci sami rodacy, którzy nie korzystają ze swojego czynnego prawa wyborczego. I niech tak już zostanie – nie namawiajmy ich.

Trochę inne wyjaśnienie niechęci Polactwa do Rumunów ma Bogumił Luft (publicysta "Rzeczpospolitej", ambasador RP w Rumunii w latach 1993 - 1999, korespondent "Rzeczpospolitej" w Bukareszcie w latach 2001 – 2003). Jego zdaniem Polactwo nauczyło się już odróżniać Cygana od Rumuna a przyczyna niechęci wynika z poczucia naszej wyższości względem tego sympatycznego narodu. Jest to szczególnie oburzające, gdyż Rumuni darzą nas, Polaków wciąż wielką sympatią. Ciekawe jak długo.

Polecam świetny i poruszający artykuł B. Lufta na ten temat z 2006 r.: http://www.tpr.pl/index.php?podstrona=artykul&id=94

Zwykły, szary trzydziestolatek. Facet, któremu wydaje się, że zachował jeszcze w szczątkowej formie tak rzadką dzisiaj umiejętność samodzielnego myślenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (39)

Inne tematy w dziale Polityka