Mówią że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - ale nie do końca jest to racja i nie dla każdego.
Otóż są ludzie, którzy mają umiejętność zmieniania znaczeń danych zdarzeń, i tam gdzie jedni dostrzegają żal, rozpacz i krzywdę, oni mogą przejść przez ból nienaruszeni a nawet ciesząc się.
Może jest to oszustwo, ale czy warto żyć w bólu? I czy nasza percepcja jest jedyną możliwą, skoro inni mogą czuć inaczej?



Komentarze
Pokaż komentarze