Dzisiejszy "feminizm" i walka o rzekomą "równość", doprowadzi do zniszczenia państwa Polskiego.
Czy pozwolimy na to, patrząc jak Polska pogrąża się w coraz większym nieszczęściu, czy też wykopiemy z kraju opłacanych piewców ideologii, która skupia się na tym, by za wszelkie zło na świecie obciążyć mężczyzn?
Ile jeszcze będziemy tolerować ideologię, która wbrew faktom, statystykom i logice uczy kobiety nienawiści i pogardy do mężczyzn, wmawiając im że są przez nich uciskane i tłamszone?
Dawniej źli byli kułacy (komunizm), żydzi (nazizm) a teraz złem jest mężczyzna.
Gdy kobieta nienawidzi mężczyznę (dzięki lewicowej propagandzie), a prawo daje jej możliwości jego zniszczenia (fałszywe oskarżenia o pedofilię i przemoc nie są karane), alimenty nawet gdy nie ma dzieci, więcej pieniędzy wypłacanych np. w emeryturze itd., cały szereg praw i społecznych obyczajów (kobieta może bezkarnie uderzyć i psychicznie dręczyć mężczyznę, na odwrót jest już więzienie), rozpada się rodzina.
Rozpadająca się rodzina to sfrustrowane, nieszczęśliwe dzieci, przyszli obywatele Polski którzy mają o nią walczyć, ale czy zechcą? Czy ludzie niekochani, wychowani w awanturach i nienawiści zadbają o swój kraj, czy raczej wzajemnie skoczą sobie do gardeł?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)