Jeśli powiem że w dzisiejszych czasach warto bać się kobiet, pukniesz się w czoło. Ot, wariat, nienormalny jakiś, jak można bać się słodkich, drobnych kobietek?
Ale gdy Ci powiem, że warto bać się pijanych dresiarzy, pokiwasz głową ze zrozumieniem. To jest logiczne...
Ale dresiarze Cię co najwyżej pobiją, bardzo rzadko zdarzają się poważniejsze konsekwencje - będzie ich za to ścigać policja, dostaną wyroki a Ty odszkodowanie. Ale gdy Twoja kobieta zechce Ci z jakichś względów zaszkodzić, to może to zrobić legalnie (zwykły rozwód, przejęcie majątku, alimenty nawet gdy nie ma z Tobą dzieci), albo nielegalnie bez praktycznie żadnych konsekwencji (pomawianie o pobicie albo pedofilię).
Może też zrobić sobie dziecko z Twoim przystojnym kolegą, a Ty będziesz płacił alimenty na cudze dziecko 25 lat... zdarza się coraz częściej. Zdarza się, ponieważ mężczyźni się nie boją. Gdyby się bali tego co może zrobić kobieta, zrobiliby prywatnie testy DNA od razu po urodzeniu dziecka - na zaprzeczenie ojcostwa masz tylko 6 miesięcy.
Kolejny bohater się nie bał i nie dopuszczał do siebie wątpliwości, więc nie nagrywał awantur które coraz częściej robiła mu żona. Został pomówiony o pedofilię, i teraz jest codziennie gwałcony w więzieniu i je z podłogi. Inny się bał, nagrywał i wybronił w sądzie dowodami na agresję i złe intencje żony - kto wygrał życie a kto je przegrał?
Jeszcze inny starszy Pan żyjący na ulicy, przepisał żonie swoje mieszkanie... ponieważ się nie bał. Media uczą, że zły jest tylko mężczyzna.
Nie bali się... a później trzeba pić koktajl łez zmieszany ze smarkami i najtańszą wódką, by żal chociaż na chwilę ucichł. Witaj w patriarchalnej Polsce, uciskający biedne, niewinne kobiety, plugawy mężczyzno.



Komentarze
Pokaż komentarze