W dniu wczorajszym usiłowałem podnieść problem kneblowania pewnej specyficznej grupy którą są księża. Odmawianie im prawa do wypowiedzi, również publicznej jest dla mnie jak najbardziej przejawem naruszania wolności słowa. W dniu dzisiejszym opublikowano wyniki sondażu na temat poparcia wyrażonego przez NSZZ Solidarność na rzecz Jarosława Kaczyńskiego. Czy przewodniczący i zarząd związku zawodowego ma prawo popierać jakiegoś kandydata? Jeśli nie ma prawa wypowiadać się o tym który z kandydatów według zarządu będzie najbardziej dbał o problemy pracownicze, to nie mam pojęcia dlaczego na stronie innego kandydata w zakładce poparli mnie czytamy:
-
Przewodniczący Stowarzyszenia Weteranów Pracy i Działaczy Ruchu Lewicy w Olsztynie DARIUSZ ZAWADZKI
-
Stowarzyszenie Przyjaciół „Smolna”
-
Mazowiecki OPZZ – Przewodniczący JERZY WIŚNIEWSKI
-
Prezes Koła nr 4 Polskiego Związku Wędkarskiego w Nisku ANDRZEJ TUDOR
-
Przewodniczący Stowarzyszenia „Pokolenia-Wielkopolska” ROMAN KOBLAŃSKI
Mnie osobiście jakoś to mało by raziło gdyby nie fakt że w tym wypadku nie ma jakichkolwiek głosów protestu. No cóż podejżewam że tak naprawdę nie chodzi o to kto popiera ale kogo się popiera. Ponieważ się popiera osobę Jarosława Kaczyńskiego to jakakolwiek forma poparcia jest naganna i wręcz nieprzyzwoita (nie mówię że wogóle nieuprawniona). Rozumiem że wolno popierać wszystkim wszystkich z wyjątkiem tego jednego kandydata. Ci co chcą go popierać powinni zostać zakneblowani i siedzieć cicho w ciemnym kącie. Mogą sobie w końcu popierać Kaczyńskiego prywatnie, broń Boże publicznie (o wyborach lepiej nie wspominać).


Komentarze
Pokaż komentarze (3)