Przegrzebując odmęty internetowej głębi informacji w poszukiwaniu konkretnej wypowiedzi Donalda Tuska trafiłem na inną której z zażenowaniem przyznam niestety nie znałem. Ta krótka, błaha i treściwa wypowiedź przez przypadek tłumaczy wszystko. Tak jak teoria Alberta Einsteina tłumaczy dlaczego jest tak a nie inaczej.
„Jeśli przyjąć, że ten wóz zwany Polską ugrzązł w błocie, to Cimoszewicz chce go cofnąć. Ja – przepchnąć do przodu, a Lech Kaczyński – dokładnie zbadać, czy winny jest woźnica, konie czy może pękło koło.”
Źródło: Gazeta Wyborcza, 18 lipca 2005
Niby nic a jednak jest to odkrywcze na miarę całego okresu po upadku komunizmu. Jest prostym wyjaśnieniem dlaczego nasz kraj jest w tak opłakanym stanie. Dlaczego nasze struktury państwowe są ogarnięte systemową niemocą podjęcia jakichkolwiek sensownych działań. Skąd mnożenie bezsensownych dziurawych jak sito ustaw oderwanych całkowicie od tych ustaw które są potrzebne.
Cóż ukazuje w takim razie ta nieistotna wypowiedź?
Jako człowiek od lat pracujący w usługach (o ile tak można to nazwać), którego podstawowym zajęciem jest naprawianie i usuwanie usterek, znam doskonale proces naprawiania czegokolwiek. Jest on jednaki dla każdego procesu naprawczego. Czy chodzi o telewizor, pralkę, samochód jest ten proces zawsze jednaki. Oczywiście mówię o fachowym podejściu a nie chałturzeniu z jakim coraz częściej mamy do czynienia. Otóż gdy mamy do czynienia z jakąkolwiek usterką fachowiec zawsze ale to zawsze postępuje według poniższego schematu:
-
Stwierdzenie usterki
-
Analiza przyczyny usterki
-
Podjęcie adekwatnych działań w celu usunięcia przyczyny usterki
W dzisiejszej smutniej niefachowej rzeczywistości proces naprawy przykładowo auta niejednokrotnie wygląda tak:
-
Wymień część
-
Sprawdź czy działa
-
Jeśli nie działa idź do punktu 1, jeśli działa to ci się udało
Oczywiście ci którzy mieli do czynienia z fachowcami drugiego rodzaju wiedzą że kasowanie klienta następuje na poziomie punktu drugiego. W ten oto sposób klient jest obdzierany bezwzględnie z finansów bez minimalnej gwarancji iż cokolwiek zostało naprawdę naprawione.
Jak ma się to wszystko do przykładu podanego przez pana Donalda Tuska? Stosując analogię do mojego przykładu Tusk i Cimoszewicz to chałturnicy niemający pojęcia co robią udający rozwiązywanie problemy byle tylko pokazać podjęcie jakiś działania w sytuacji awarii. Nie jest dla nich istotne czy te działania przyniosą docelowo prawdziwe rozwiązanie przyczyn usterki. Ważne jest by klient widział że coś zostało wymienione.
Ta wypowiedź Donalda Tuska sprawiła że Jarosław Kaczyński jeszcze bardziej rośnie w moich oczach. Intuicyjne moje podejście jak widzę kieruje mnie prawidłowo w jego kierunku, gdyż ponad wszystko w życiu staram się zawsze być fachowcem pierwszego rodzaju oraz takimi specami się otaczać. Pan Jarosław ma bardzo fachowe podejście do sprawy gdyż jako jedyny z tej trójki pracuje jak widać według pierwszego schematu postępowania. On jeden jedyny w tym przykładzie poszukuje przyczyny w celu rozwiązania problemu. Panowie Tusk i Cimoszewicz bezproduktywnie i głupio trwonią energię na bezsensowne ciąganie wozu w którąś stronę. Z praktyki zawodowej wiem już kto wygra. Wygra Jarosław Kaczyński ponieważ po przeanalizowaniu przyczyny albo wymieni pijanego woźnicę, zmieni konie lub wymieni koło co stosunkowo niewielkim nakładem finansowym (a przede wszystkim prawidłowo ukierunkowanym) sprawi że wóz po podjęciu zasadnych działań potoczy się gładko i sprawnie dalej pozostawiając panów Cimoszewicza i Tuska daleko, daleko w tyle.
PS. Ten tekst pana Tuska również mi wytłumaczył dlaczego PiS wyciąga fachowców jak króliki z kapelusza i wciąż ma coś w zanadrzu, a PO i SLD mają taką krótką ławkę. Z autopsji wiem że ludzie z nastawieniem fachowym starają się otaczać również ludźmi tego samego pokroju. Jest to jak najbardziej naturalne gdyż po pierwsze swój do swego ciągnie, a po drugie fachowcy raczej brzydzą się działaniami niefachowymi więc wcześniej czy później starają się eliminować chałturników ze swego otoczenia. PO i SLD takiego podejścia nie prezentują więc i prawdziwych fachowców w ich otoczeniu jest coraz mniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (33)