Kaczyński postanowił wreszcie zagrać va banque. Po wielu zapowiedziach ukazania "porażających" informacji o układzie, kokietowaniu opinii publicznej zapewnieniami, że układ jest, ale jeszcze nie może go pokazać, wreszcie mamy rozwiązanie. Aresztowanie Ryszarda Krauzego jest przekroczeniem Rubikonu. Szczerze mówiąc, cieszę się z tego. Dotąd kwestia umiejętności rozwalenia przez Kaczyńskiego układu była wyłącznie kwestią wiary - zwolennicy PiS w to wierzyli, przeciwnicy - niespecjalnie. Teraz wreszcie Kaczyński wyłożył karty na stół.
Oczywiście jest możliwość, że przy braku dowodów Jarosław Kaczyński znów zasłoni się "imposybilizmem", "wpływami układu" etc., ale podejrzewam, że w to już mało kto uwierzy. Obecna sytuacja jest jednym wielkim sprawdzianem. Albo zobaczymy wreszcie ów "wierzchołek góry lodowej", dowody na nielegalne działania Krauzego, wpływanie na polityków i urzędników i korupcję na niespotykaną skalę, albo nie zobaczymy niczego a całość okaże się paniczną reakcją na narastającą polityczną presję.
Pozostaje czekać.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)