pwilkin pwilkin
34
BLOG

Nieładnie, panie Ziobro

pwilkin pwilkin Polityka Obserwuj notkę 21

    Dziwię się, szczerze mówiąc, że media (i blogerzy na Salonie) tak zgodnie milczą nad tematem. Chodzi oczywiście o niedawne doniesienia "Gazety Wyborczej", jakoby policja w całej Polsce przesłuchiwała osoby współpracujące z PO pod kątem jakichś nieprawidłowości finansowych. Być może dla niektórych owe informacje wpisują się w ogólnie gorący klimat kampanii wyborczej, dla mnie jednak jest to zjawisko nad wyraz niebezpieczne.

    Co ciekawsze, Ziobro, który przedtem gorliwie próbował zaprzeczać informacjom o ręcznym sterowaniem prokuraturą, teraz nawet nie próbuje całej sprawy ukryć. Bez żadnej żenady stwierdził, że to normalne działania prokuratury, a poza tym podobno poszła dyrektywa, żeby przed wyborami prześwietlić gruntownie zarówno PiS, jak i PO. O przesłuchaniach sympatyków i współpracowników PiSu jakoś dziwnie cicho.

    Za chwile pewnie przeczytam tutaj opinie, że to pewnie wymysł "Gazety Wyborczej", że pewnie żadne przesłuchania nie mają miejsca a GW wszystko zmyśliła. Szczerze mówiąc, nawet wolałbym, że tak było - niestety, od dobrego znajomego dostałem wczoraj informację, że do jego koleżanki wpadli z rana policjanci szukając jej siostry, która właśnie współpracowała z PO przy kampanii wyborczej. Jako, że znajomy do konfabulantów raczej nie należy, muszę przyjąć, że faktycznie mamy do czynienia z akcją policyjną na szeroką skalę.

    No i co w związku z tym właściwie miałbym napisać? Tylko tyle, że o ile z reguły krzyki o wprowadzaniu przez Kaczyńskich państwa totalitarnego traktowałem z reguły jak polityczne odzywki bądź też zwykłą histerię, tak owa historia mnie bardzo zaniepokoiła. Moim zdaniem Ziobro tymi działaniami przekroczył barierę absolutnie nieprzekraczalną, barierę, która oddziela demokratyczne państwo prawa od republiki bananowej - wykorzystał prokuraturę i policję do bezpośredniej walki z politycznym przeciwnikiem. No, chyba że ktoś wierzy w bajeczki, że śledztwo sprzed ponad roku akurat teraz nabrało wyjątkowego szybkiego tempa i że standardem przy okazji śledztwa o w sumie drobnego kalibru nadużycia finansowe jest zaangażowanie policji w całym kraju i przesłuchiwanie naraz setek osób.

    Powie mi ktoś zaraz - no ale moment, przecież nikt nikogo nie aresztuje, nie ma żadnych sfingowanych procesów, policja nikogo nie pałuje etc. Tylko, że to nie jest argument, Od przesłuchań do "prewencyjnych" aresztów na 24h już naprawdę nie jest daleko - zresztą, czy tu faktycznie jest jakaś różnica? Strategia Ziobry jest wyjątkowo paskudna, bo ma na celu nawet już nie pozyskanie zwolenników, tylko zniechęcenie młodych ludzi do uprawiania polityki. Daje im czytelny sygnał - nie angażujcie się w politykę w jakimkolwiek stopniu, zwłaszcza po stronie PO, bo z tego biorą się same kłopoty.

    Tak naprawdę niepokojące jest może nie samo działanie prokuratury (bo jak wiadomo, politycy zawsze mieli tendencję do nadmiernego wykorzystywania kontroli nad państwowym aparatem do walki z politycznymi przeciwnikami, jeżeli tylko nic im za to nie groziło), co kompletna "cisza w eterze". GW rzuciła temat i... nic. Tymczasem media powinny stanąć na głowie, żeby akurat w tej sytuacji doprowadzić do natychmiastowej dymisji Ziobry - bo tym razem naprawdę jest za co. Podejrzewam, że po prostu boją się, że tego typu zdecydowana krytyka postępowań Ziobry zostanie odebrana jako wpisanie się w kampanię wyborczą po stronie Platformy. Tylko, ze to nie jest żadne usprawiedliwienie - działania prokuratury są ewidentnie skandaliczne i powinny być takie dla każdego, niezależnie od sympatii politycznych. No, chyba że ktoś wierzy w to, ze usprawiedliwione jest niszczenie Platformy za pomocą dowolnych środków i sposobów - ale to już domena ślepych fanatyków.

    Rozumiem, że mamy właśnie wyjątkowo ostrą kampanię, prowadzoną pod hasłem "anything goes".Tylko, że to "anything" ma jednak parę wyjątków. Wykorzystywanie policji i prokuratury jest właśnie jednym z nich. Na to po prostu nie może być zgody, niezależnie od okoliczności. Bo inaczej Ziobro będzie pozwalał sobie na coraz więcej i coraz więcej... a ja, szczerze mówiąc, wolałbym nie sprawdzać, w którym miejscu postawi sobie granicę. Bo patrząc na poprzednie działania pana ministra, nie bardzo wierzę, że takową potrafi sobie postawić w ogóle.

    Czwarta władzo, od czego jesteś? Do dziela. 

pwilkin
O mnie pwilkin

W pewnym momencie człowiek już nie wytrzymuje i musi te parę słow napisać... Dlaczego nudny? Bo postaram się, aby nie było płomiennych mów, wielkich słów i rzucania gromami, tylko chłodne, rzeczowe analizy.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka