Podczas pewnej dyskusji na pewnym forum, podirytowany ofensywą fanów UPRu, sięgnąłem sobie do programu tej zacnej partii. Ponieważ stopień absurdu i idiotyzmów nawarstwionych w jej programie przekracza dla mnie jakiejkolwiek dopuszczalne normy, a do tego jestem masochistą, który pod swoim wpisem uwielbia czytać wściekłe wpisy nawiedzonych fanów Korwina, więc postanowiłem przekleić też tutaj swoją analizę. Pogrubione fragmenty to cytaty z programu UPR, kursywą - mój komentarz.
Dobra, masz tu małą analizę dokonaną "na szybko" z programu gospodarczego UPR (podkreślam, że to jest 'na szybko', czyli wybrałem pierwsze z brzegu punkty, które mnie szczególnie rażą):
"4. W konstytucji winien znaleźć się zapis traktujący dodruk pieniądza w ilości większej niż wskazany przez RE za równoważny z ,,kradzieżą dokonaną ze szczególną zuchwałością”. Osoby odpowiedzialne za te czyny w przeszłości powinny stanąć przed sądem."
Rozumiem, że zasadę niedziałania prawa wstecz, która od lat całych jest fundamentem naszej cywilizacji, wyrzucamy do kosza? Właśnie to jest cudowne w programie UPRu - pod płaszczykiem niby to małych i nic nie znaczących zmian przemyca się gigantyczne instytucjonalne zmiany prawa - bo przecież jeżeli cofamy zasadę niedziałania prawa wstecz w tym przypadku, to czemu nie w innych? Pomijam już fakt, ze z czysto logicznego punktu widzenia taki wpis jest kompletnie idiotyczny - bo niby skąd ktoś, podejmując w danym momencie jakieś działania polityczne, ma wiedzieć, że ktoś inny za 5 lat nie wpisze tego do konstytucji jako przestępstwa i przez to nie wyląduje na 20 lat za kratkami? To absolutnie paraliżuje działalność rządu.
"3. W dalszej przyszłości będą mogły powstawać prywatne banki emisyjne.
W chwili obecnej bankructwo prywatnego banku emisyjnego mogłoby podważyć wiarę w słuszność rozwiązań liberalnych. Emisję pieniądza można powierzyć tylko wielkim, stabilnym bankom. Oparcie się na pieniądzu obcym powodowałoby, że korzyść z inflacji obcego banku odbywałaby się kosztem obywateli Polski, podobnie jak dziś USA odnoszą korzyść z emisji dolarów, które deprecjonują się poza granicami Stanów Zjednoczonych."
No bądźmy na litość boską konsekwentni - albo robimy pełny liberalizm, albo robimy system centralnie sterowany. Zwłaszcza strasznie mi się podoba owa uwaga o "podważeniu wiary w słuszność rozwiązań liberalnych". Innymi słowy - wolny rynek jest najlepszy, ale na wszelki wypadek go jeszcze nie wprowadzimy, bo może okazać się kompletną klapą. Chociaż oczywiście jest najlepszy.
"C. Przyjęta do konstytucji musi być klauzula gwarantująca, że każda ustawa, przepis, dekret, rozporządzenie lub tp. wchodzi w życie dopiero w sześć lat od chwili uchwalenia i opublikowania."
To chyba największy idiotyzm z całego programu i nie wiem, jak ktokolwiek zdrowy na umyśle mógł coś takiego napisać. SZEŚĆ LAT? To powoduje niesamowity brak elastyczności prawa, co w obliczu chociażby pojawiania się nowych technologii, nowych odkryć naukowych, do których trzeba się ustosunkowywać, nowych traktatów międzynarodowych etc. etc. powodowałoby kompletny paraliż prawodawstwa. Takie punkciki może pisać tylko ten, kto nie ma zielonego pojęcia o stopniu skomplikowania ustawodawstwa dowolnego współczesnego państwa.
"1. Wszystkie domy na mocy ustawy staną się z mocy prawa Spółkami Mieszkaniowymi.
Zniknie ,,łaciatość” budynków mieszkalnych, w których jedne mieszkania były spółdzielcze, inne własnościowe lub kwaterunkowe.
2. Powyższe nie będzie dotyczyć budynków prywatnych, odebranych pod kwaterunek, które będą zwrócone właścicielom.
3. Wszyscy, którzy nie wykupili mieszkań, zostaną uznani za właścicieli, którzy wykupili je na takich samych ulgowych warunkach, na jakich sprzedawano do tej pory mieszkania państwowe. Suma wykupu (jeśli lokator nie zechce jej uiścić) zostanie wpisana na hipotekę.
4. Hipoteki będą oprocentowane na ogólnych zasadach - jednak w przypadku zaistnienia konieczności opisanej w A2 spłaty z tego okresu będą mogły być przerzucone na koniec spłaty.
5. Właściciele nie będą płacić czynszu, lecz wyłącznie opłaty eksploatacyjne plus procent od pożyczki. W przypadku niepłacenia procent ten będzie wpisywany na hipotekę.
6. Z chwilą gdy zadłużenie przekroczy 90% wartości lokalu, nastąpi eksmisja i sprzedaż lokalu z licytacji. Nadwyżka zostanie oddana eksmitowanemu lokatorowi.
W ten sposób zachowane jest prawo własności, a ewentualna eksmisja nastąpi po bardzo długim okresie czasu."
Chwila namysłu pozwala stwierdzić, że jest to prawo kompletnie odrealnione, które spowoduje, że setkom tysięcy osób zostanie położony "nóż na gardle". Dajemy wam na własność mieszkanie, ALE musicie za nie zapłacić, bo inaczej zakładamy wam hipotekę, która będzie powoli "tykać", aż wreszcie was wyeksmitujemy. No świetny pomysł. Ciekawe skąd ludzie, których często dzisiaj nie stać nawet na przeżycie do pierwszego, mają wziąć pieniądze na spłacenie hipoteki. I w jaki sposób mają normalnie funkcjonować albo np. zakładać rodziny ze świadomością, że za parę lat nieuchronnie wylecą na bruk.
"1. Wszelkie drobne przedsiębiorstwa, warsztaty, lokale sklepowe i podobne pomieszczenia oraz majątek likwidowanych przedsiębiorstw - zostaną bezzwłocznie wystawione na licytację i sprzedane."
Kolejny bardzo realistyczny punkt, oczywiście bierze on pod uwagę tych wszystkich ludzi, którzy w owych wylicytowanych i sprzedanych lokalach dotąd pracowali. Oczywiście jak lokal kupi sobie ktoś, kto w miejsce dajmy na to sklepu mięsnego zechce zrobić salon samochodowy, to pracowników sklepu mięsnego wyrzuci się na bruk i powie "było się przekwalifikować". Albo za swoje pieniądze samemu wykupić ten sklep mięsny - przecież dostaliście ULGI! Good one.
Dalej mi się szczerze mówiąc nie chce, poczekam na jakieś sensowne odparcie tych zarzutów powyżej.


Komentarze
Pokaż komentarze (45)