Tekst powyżej, to moja przeróbka zwrotki A.Waligórskiego pt. "Bajeczki Babci Pimpusiowej" ( link )
Nadmiar działania szkodzi.
Gracie w turnieju indywidualnym na maksy na BBO. Przeciwnicy przed, Wy po partii.
Ten z prawej pas. Co powiecie z ręką: Ax, Q, 986xx, AJ8xx ?
Jako przerywnik, któraś z wersji "Bajeczek":
Ja spasowałem, za dobrze mi szło w turnieju, by próbować coś naciągać.
Ten z lewej 1 trefl, mój pas, pas i ja też pas ;-). A co mam licytować?
Wist w blotkę karo. Zamieniamy w celach treningowych strony i rozgrywacie śmieszne 1 trefl:
(tu będzie całość z rozdania)
Bierzecie w ręku lewę figurą karo i co gracie? Pytam poważnie, bo blef był chybiony!

My położyliśmy kolegę bez 3, co dało ponad 80% z rozdania. Jak skończyłem cały turek na 2-gim miejscu, z ostatecznym wynikiem prawie 84%. Nie chciało mu się grać w atu spod króla trefl.
Marny poziom zawodników i mnóstwo graczy nie mających pojęcia o licytacji i rozgrywce. Stąd i chwalić się nie ma czym.
W realu zwykle wynik sześćdziesiąt kilka procent zapewnia miejsce na pudle (no może w indywiduelu deczko wyższy, powyżej 70%).
pzdr q


Komentarze
Pokaż komentarze (3)