I uśmiechnięty, i pokory Władziu podpisał pożyczkę. Jeszcze nie wie na jaki procent, ale podpis ważny. Spłacać będą jeszcze nasze wnuki.
Chyba, że zastosujemy wariant islandzki. Islandia zaciągnęła koszmarną pożyczkę, a pieniądze wyparowały.
Przyszły kolejne wybory, skorumpowani politycy wylądowali w anclu, a nowy rząd oddał ich do dyspozycji banku.
Z prośbą, by bank ściągną dług z ich kieszeni.
Dobry Władziu, dobry, Władziu be goode. Aport!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)