Nie może nim być z definicji każdego praktykującego Chrześcijanina, który poważnie traktuje własną religię. Jezus nie umarł i my Chrześcijanie również nie umieramy. Groby i cmentarzyska to pozostałość starych obrzędów, które wyznawały kult zmarłych. Już w czasach przedłużyckich takie kulty przeszły spore przeobrażenia, zamiast budować wielkie kurhany i składać wewnątrz ich cały dobytek zmarłego, włącznie z pożywieniem, głową konia i wozem, zaczęto palić zmarłych i umieszczać ich w skromnej urnie przykrytej talerzykiem. Dusza zmarłego przeważyła nad jego ciałem. Jezus całkowicie przewrócił stoliczek w temacie i porzucił fizyczne daniny w ofierze (Salomon poświęcił 1200 wołów, oraz 5000 owiec co miało miejsce podczas uroczystego poświęcenia Świątyni Jerozolimskiej). Jezus oddał się sam w ofierze, to chyba spora różnica jakościowa. Pogrzeb nie jest sakramentem o czym większość z nas zapomina, jest początkiem życia dla Chrześcijan, my tu w zasadzie jesteśmy tylko po to, żeby się oczyścić z grzechów co i tak jest niemożliwe. Niemożliwe jest również zbawienie się za życia, ale tego bym pragnął najbardziej. Wielkanoc jest celebrowaniem zmartwychwstania i życia wiecznego, czego życzę wszystkim przyzwoitym Salonowcom 24. Alleluja!




Komentarze
Pokaż komentarze (4)