44 obserwujących
96 notek
153k odsłony
  2523   0

Film „Pucz” – analiza krytyczna

1.    Wstęp

Po co? (cel)
TVP reklamowała film następującymi słowami: „Od momentu przejęcia władzy przez PiS, w demokratycznych wyborach parlamentarnych, opozycja (PO, Nowoczesna) dąży do obalenia legalnych władz i rozpisania przyśpieszonych wyborów. Z czasem środki używane do zwalczania państwa stają się coraz ostrzejsze. Kolejnym aktem tej walki była nieudana, zaplanowana od wielu miesięcy próba puczu w Sejmie RP, dokonana 16 grudnia. Film dokumentalny ma pokazać motywy, plany i sposoby działania puczystów. Kto i od kiedy przygotowywał zamach stanu?”

Główne cele filmu można określić jako informacyjny i perswazyjny. Postawiona w filmie teza (pucz, zamach stanu, próba obalenia demokratycznie wybranych władz) powinna bazować na argumentach opartych o konkretne fakty lub wydarzenia i ma pokazywać widzowi, co się stało. Opowieść, za pomocą której film ma przekonać widza, że to, co zobaczył było prawdziwe, ale i ważne dla niego (zaangażowanie emocjonalne), musi być przejrzysta oraz jednoznaczna, tak by nie było miejsca na wątpliwości. Poboczny cel filmu powinien skupiać się na zbudowaniu pozytywnego wizerunku rządu Prawa i Sprawiedliwości, który zachował się odpowiedzialnie, stanął na wysokości zadania i powstrzymał groźną destabilizację państwa.

Dla kogo? (grupa docelowa)
Termin emisji (niedziela 15.01 o godz. 20:20, czyli w tzw. "prime-time" - czas najwyższej oglądalności) oraz intensywna akcja promocyjna miały sprawić, że film obejrzy jak największa widownia. Obraz był zatem skierowany do przeciętnego Polaka. Można założyć, że wiedza docelowego odbiorcy, dotycząca wydarzeń prezentowanych w dokumencie również była przeciętna, jeśli nie niższa (np.: w wyniku upływu czasu, zbyt dużej ilości informacji itd.).
W dniu emisji "Pucz" obejrzało ponad 3 mln osób.

Jak zostanie odebrany? (przewidywanie narracji)
Przed emisją można było założyć, że przeciwnicy rządu Prawa i Sprawiedliwości będą dokument krytykować i uznawać za propagandę bez względu na jego rzeczywistą charakterystykę. Wytknięte i wyeksponowane zostaną błędy i niedociągnięcia. Skrytykowani i zaatakowani zostaną twórcy oraz władze TVP. Dlatego film powinien być przygotowany z największą starannością, tak by nie stać się łatwym celem dyskredytacji i ośmieszenia, co grozi ryzkiem dyskredytacji i ośmieszenia tezy.

2.    Analiza krytyczna z punktu widzenia celów i grupy docelowej


Analiza poprowadzona jest chronologicznie. Wyodrębnione części filmu są opatrzone tytułem i podkreśleniem. Komentarz do wybranych części ma formę wypunktowań. W przypadku braku komentarzy do danej części, dla zachowania porządku, wypisywany jest tylko jej podkreślony tytuł.

PRETEKST

  • widz wrzucony w akcję filmu nie rozumie, dlaczego zapowiedź wystąpienia posła Szczerby z PO wzbudza wesołość na sali, gdyż posłowie śmieją się jeszcze przed tym, zanim poseł Szczerba wywiesi kartkę z napisem „#wolneMediawSejmie”. Kartkę tę po upomnieniu marszałka zdejmuje. Czy działo się coś wcześniej?
  • jeśli zachowanie posła Szczerby miało charakter prowokacyjny, to należało to udowodnić pokazując sekwencję takich jego wcześniejszych zachowań;
  • czy marszałek Kuchciński wyłącza mikrofon posłowi Szczerbie i wyklucza go z obrad, gdyż ten zwrócił się do niego, używając słowa „kochany”, czy też z uwagi na to, jaką to wywołało reakcję na sali?
  • u widza powstaje wrażenie, że marszałek obraził się na posła i wykorzystał swoją przewagę;
  • jeśli film stawia tezę, że wydarzenia z 16 grudnia były zaplanowane, należałoby wykazać, że wykluczenie posła Szczerby (oraz jego zachowanie) było kolejną próbą sprowokowania marszałka, posłów PiS, itd. Do tego należało wykorzystać choćby relację posłanki Pawłowicz, która pisała na Facebooku, że prób sprowokowania było więcej i sama była obiektem takiego działania ze strony posłanki Agnieszki Pomaski. Bez tego dopowiedzenia rozpoczęcie okupacji mównicy wydaje się być przypadkowe, a nie skoordynowane. Można też było wykorzystać zdjęcie posłanki Joanny Scheuring-Wielgus, która próbowała wnieść do Sejmu megafon;
  • w tym kształcie widz przyjmuje, że powodem okupacji mównicy sejmowej było wykluczenie z obrad posła Szczerby – jest to narracja drugiej strony; należało pokazać (tu lub chwilę później) szybką modyfikację żądań: „przywrócenie posła -> wolne media -> nielegalny budżet”, by wykazać fałszywość postulatów, które były jedynie pretekstem do rozpoczęcia protestu, a więc do wywołania puczu;
  • należało założyć, że widz nie wie, czy wcześniej wykluczano posłów z obrad i skoro film w wielu miejscach sięga do materiałów archiwalnych, to mógł przywołać takie przypadki z przeszłości, by pokazać, że to dopuszczalna praktyka;


OKUPACJA MÓWNICY

  • kolejna scena po wykluczeniu posła Szczerby to okupacja mównicy przez posłów partii opozycyjnych, którzy skandują „wolne media!” - naturalnym byłoby, aby rozpocząć od okrzyków „przywróć posła!”, które pojawiają się w filmie chwilę potem;
    scena wykorzystuje materiały stacji TVN, które zawierają dwa wyróżniające się napisy: „Groźba cenzury w Sejmie” – tworzy to wrażenie, że posłowie opozycji protestują przeciwko cenzurze (cenzura zawsze jest zła), czyli walczą w słusznej sprawie – niepotrzebne;
  • wypowiedź Grzegorza Schetyny: „zachowanie marszałka Kuchcińskiego, to zachowanie osoby, która chce wprowadzić pełzającą dyktaturę” – wciąż wzmacnia przekaz, że PiS cenzuruje media, aprzeciwnikom odbiera głos – niepotrzebne;
  • scena z telefonu komórkowego, w której Jarosław Kaczyński zwraca się do filmującej go posłanki słowami: „pani idzie do diabła” – w jakim celu zostało to użyte? Jedyne wytłumaczenie, to pojawiająca się w dalszej części dokumentu scena wjazdu szefa PiS na Wawel, podczas której ludzie blokują drogę i trzymają w rękach kartki z napisem „idź do diabła”. Czy stworzenie takiej korelacji między tymi obrazami spełniało cele filmu i czy działało na korzyść Jarosława Kaczyńskiego?
  • materiał z telewizji Polsat i napis „Sejm bez mediów” oraz głos narratora: „to konsekwencja i efekt zmian w pracy dziennikarzy w polskim parlamencie” – po raz kolejny wzmocnienie narracji przeciwników i uzasadnienie słuszności protestu dla niezorientowanych widzów;
  • wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego: „nie będzie żadnego ograniczenia dostępu dziennikarzy do sali sejmowej…” – służy jako dementi wcześniejszych materiałów;
  • po wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego pojawia się ponownie materiał z TVN – białe litery na czarnym tle prezentowane bardzo długo: „Po 1.01.2017 roku takiej wypowiedzi w Sejmie nie będziemy mogli nagrać dla naszych Widzów” oraz napis na kostce: „Groźba cenzury w Sejmie” – daje to wrażenie przebicia wcześniejszej sceny i oddaje ostatnie słowo w tej dyskusji stacji TVN. Utrwala fałszywą narrację, gdyż nie zawiera żadnego komentarza wyjaśniającego do tego, co widać na ekranie. Dlaczego?
  • cała sekwencja oddaje punkt widzenia drugiej strony;


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura