Donald Tusk obiecał nam drugą Irlandię. Jak to się wszystko skończyło, wszyscy wiemy. Podatki w górę, służba zdrowia po staremu, ogólnie wszędzie bajzel. Kryzys, powiadają. Taa, jasne, jasne. Wyborcy poszli, Kaczorów odsunęli, a reszta jest milczeniem, cytując klasyka.
Do tej pory nie pisałem w Salonie, nie komentowałem. Byłem czytelnikiem. Od samego początku. Pamiętam salon kiedy pisało w nim mnóstwo dziennikarzy. Pozostała garstka. Dziennikarze przestraszyli się armii blogerów, których słowo bardziej ostre niźli samurajski miecz. Albo po prostu przegrali z konkurencją.
Ja jednak chciałem o czym innym. Mnóstwo was tu na Salonie fanów Pisu. Mnóstwo. Piszecie i piszecie, a wnioski te same wciąż. Donald obiecał Irlandię i gówno z tego mamy. Ano, gówno. Kto się spodziewał więcej ten frajer. Wy, pisowska brać dobrze o tym wiecie. Wiem, że tylko czekaliście na te obietnice. Liczyliście na zwycięstwo Wielkiego Jarosława, który nie przymierzając, niczym Piłsudski na koniu do władzy doszedł i nas zbawić chciał. Ale naród głupi i nie docenił. Ech, naród. Przed wojną to był naród! Teraz to zgraja imbecyłów. W większej części z idiotów się składa, skoro Donek takie poparcie ma.
Plujecie jadem w komentarzach ile wlezie, absoluty dla was istnieją, a kto ich nie dostrzega, ten ślepiec. Teksty wasze banałów pełne, niczym słój ogórków. W każdym wyrazie zawierającym cząstkę „po” wytłuszczacie ją. Choćby wyraz największą POpierdułką wyraz był. Wytłuszczyć każdy z was się POłasi. Po co? Ktoś mi odpowie? Wątpię. Po prostu taka wasza metoda i cholera wie dlaczego. Lech Kaczyński w waszych tekstach zawsze jest Panem Prezydentem Lechem Kaczyńskim. A Tusk? Dlaczego nie jest Panem Premierem Donaldem Tuskiem? A piszcie sobie jak chcecie. Jedna uwaga tylko: nie liczcie, że ktoś uwierzy w wasz obiektywizm. Skoro jedną stronę darzycie szacunkiem, drugą mając głęboko w de, nie możecie być obiektywni. Tylko propagandowi. Ale wy to lubicie. Dyskusje pod blogiem FYMa? Potakiwanie i kiwanie głową ze zrozumieniem. Jakież to wymiany poglądów? Powiedział pan profesor a reszta przytakuje. Stąd PiS jest taki słaby, bo zamiast tęgich głów potakiwaczy samych ma. To samo na Salonie, niestety. Zero dyskusji, tylko plucie jadem na tych, którzy inne zdanie mają.
Salon schodzi na psy niestety, a to za sprawą jego członków. Pisarzy i komentatorów. Najciekawsze jest to, że określenia wzięte z Łysiaka, opisuje teraz waszą prawicową (niech wam będzie) platformę blogową. Problem tylko taki, że łysiakowy salon i ten wasz, zmienił się tylko pod względem do niego przynależących, bo fetor wciąż ten sam.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)