Kiepski jest stan naszej edukacji, każdy to powie. Nie uczą młodzieży w szkołach jak dzieła opasłe rozumieć trzeba. Nie umieją licealiści, gimnazjaliści sensu ukrytego wyłowić, ba! Zdania sensownego na temat głębszy sklecić. Nic tylko testy i testy.
Jak testy rozwiązywać, musi przyuczać kadra nauczycielska naszą młodzież. Test sprawdzi, test pokaże, testu nigdy nie oszukasz. Może to i prawda, a może i prawda jest, że poziom nauczania mierny choć bardzo dobry w cenzurce widnieje. A paski czerwone to są jeszcze? Nie wiem tego i nie w tym rzecz pewnie. Jakiś czas temu dyskusja odbyła się zażarta czy matematyka ma być na maturach. Ja matmy nie zdawałem, ale co nieco umiałem i w ciemię z tej dziedziny nie byłem bity.
Zamartwia się też Ziemkiewicz w dzisiejszej Rzepie nad stanem umysłów polskiej młodzieży. Jeśli za kilka lat testy wykażą, że nauka wypełniania testów nie poszła w las, dzieci te przejdą na kolejny etap nauki, nie umiejąc sklecić kilku sensownych zdań, zrozumieć czytanego tekstu ani zanalizować logicznie problemu – ba, nawet nie wiedząc, z ilu minut składa się godzina.
No i mamy sedno sprawy. Jak już nasi uczniowie podrosną, to nie będą w stanie ziemkiewiczowych (ziemkiewiczowszczyzna?) myśli pojąć. A jak pojąć nie będą w stanie, to i podążać za genialną myślą nie sposób. A co ma do tego matematyka? Proste, otóż panowie publicyści byle jakich pieniążków nie zarabiają. Skądinąd słyszałem, że u Ziemkiewicza miesięczna sumka to cyfra nie mniejsza niż 5 z przodu, a za nią jeszcze pięć innych cyfr, a na końcu magiczne „zł”. Coś za coś wię. Bo jeśli taki czytelnik myśli publicystycznej nie pojmie, to przynajmniej się też nie doliczy więc będzie w miarę status quo. Wilk syty, owca cała. Może i odprawę się weźmie większa, skoro matematyka na bakier w narodzie będzie. Bo przecież Wildstein 600tys od TVP potrafił bez skrzywienia wziąć, teraz Jan Maria Rokita wysokość 18 pensji od Dziennika (ech, ci Niemcy). Rokita też pewnie nie byle co w Dzienniku pobierał więc nie byle co razy 18 daje całkiem, całkiem.
Zaraz, zaraz, ile to normalny, nikomu nie znany człek pracować na to musi? Niech policzę, jeśli średnia krajowa tyle i tyle, po 8 godzin dziennie, to daje nam czas pracy... bardzo długi. Ale jeśli do tego KRUS zamiast ZUSu zapłaci (wara od Ziemkiewicza!) to może całkiem szybko podobny status osiągnie. No ale skoro matematyki uczyć nie zamierzają tak dokładnie, to człowiek nie dość, że w niewiedzy o zarobkach publicystyczne prawdy będzie czytał, to jeszcze jako kompletny idiota, bo przecież z takim systemem edukacji to nic nie zrozumie.


Komentarze
Pokaż komentarze (30)