Sposób w jaki Bronisław Komorowski przemawia do ludu, ze specyficznym, chyba mającym być podniosłym modulowaniem głosu, wymarł jak się zdawało wraz z czasami Namiestnika Władysława Gomułki. Dziś nikt już, nawet księża-emeryci, tak nie głosi kazań. Tego się nie da po prostu słuchać! Może to zresztą i dobrze, bo inaczej trzeba by się zastanowić nad tym co mówi. Powiedział w zeszłym roku, po wizycie Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego w Gruzji słynne: "jaka wizyta, taki zamach" (rozpropagowane w mediach jako: "jaki prezydent, taki zamach"), mające niewątpliwie deprecjonować wysiłki Prezydenta Polski w sprawie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego i samego Prezydenta przy okazji. Wyraził to zapewne dowcipne zdanie będąc Marszałkiem Sejmu. Dziś jako Prezydent naprawia tę gafę, mówiąc, że miał na myśli nie Lecha Kaczyńskiego, a Prezydenta Gruzji. Jeszcze lepiej - Prezydent Polski oficjalnie obraża i deprecjonuje Prezydenta Gruzji, kraju zmuszonego do walki z silniejszym sąsiadem o niepodległość. Na takie zachowanie pozwalały sobie dotąd jedynie władze rosyjskie. Teraz także Polska, ustami pierwszej osoby w państwie, dołączyła do sojusznika.
Bronisław Komorowski nie musi już podlizywać się wyborcom - przed nim cała kadencja. A że podlizywać się komuś chyba musi, znalazł godny swej obecnej funkcji i ambicji obiekt. To jakaś skaza charakteru - że wspomnę jedynie jego seksualny niemal stosunek do WSI (głosował przeciw ich rozwiazaniu wbrew stanowisku Klubu PO), czy podobny epizod z kampanii wyborczej - uroczyste zapewnienie, że już nie będzie polował, bo to się części ludzi nie podoba. Skutki?
Bronisław Komorowski znany dotąd światu
ze strzelania do ptactwa, zamiast do wiwatu,
to dziś dobra władza.
Kury szczać prowadza*.
Z lubością używając przy tym aparatu.
* stosowny cytat z Marszałka Józefa Piłsudskiego: "Wam panowie kury szczać prowadzać, a nie politykę robić"


Komentarze
Pokaż komentarze (8)