Tusk wiele tygodni po wyborach 2007 wojował z Prezydentem wymuszając na nim nominację Sikorskiego. Już wtedy wszystko co trzeba usłyszał, ale to były "tylko opinie". Dziwne bardzo, bo sam Sikorski cały czas głosi "ja wiem o co chodzi".
Sikorski wie a Donald Tusk nie wie.
Może twoje lemingi w to uwierzą. Nie rób człowieku znowu takich głupich zagrywek.
Raduś wie, to ty też wiedziałeś.
Nie oszukuj Premierze znowu całej Polski, pomawiając Prezydenta że nic nie mówił. Gdybyś był normalnym politykiem, a nie figurantem, który musi zatrudnić pewnych ludzi (jak Boni) - słowo Głowy Państwa by ci zresztą wystarczyło.
Ale nie jesteś uczciwym politykiem. Odkleja ci się twarz.
Niczego się nie nauczyłeś ze swojego największego wygłupu - całorocznej walki z Prezydentem o samolot.
A dlaczego tak się nasz Premier upierał? - Musiał czymś przekupić Zdradka. Mimo że się mnożyły wątpliwości co do Sikorskiego, nie mogła ominąć nagroda tego karierowicza, który nie zrezygnował z mandatu uzyskanego z puli PIS, ale zachowując mandat przeszedł do innej partii i zaczął ubliżać dawnym kolegom („wyrżnąć watahy”).
Kiedy był w rządzie PIS to był w opinii PO najbardziej nieudolnym ministrem obrony w historii Polski jak cały tamten rząd. Kiedy z rządu go PIS wywalił, to Radek stał się wybitnym mężem stanu i tak ma do dziś, po prostu niezastąpiony jak Boni co najmniej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)