i o czym tu mówić?
Gdyby PO była przeciwna prywatyzacji toby nie stworzyła takiej możliwości.
Gdyby Komorowski nie chciał prywatyzacji, toby ją uniemożliwił, a on otwierał do niej drogę.
A że ustawa dawała możliwość prywatyzacji - o tym mówi w orzeczeniu sam Sąd.
Platforma Obywatelska, głosując za ustawą o zoz-ach, dopuszczała jedynie możliwość prywatyzacji szpitali,lecz decyzję w tym względzie pozostawiła organom samorządowym.
- Ta okoliczność jednoznacznieprzekreśla możliwość zakwalifikowania czynności podejmowanych przez Bronisława Komorowskiego podczas prac legislacyjnych, jako dążenia do wprowadzenia takich rozwiązań ustrojowych w zakresie służby zdrowia, które umożliwią jej prywatyzację.
Jednoznacznie???
Przecież to jest zgroza.
Właśnie ta ustawa była rozwiązaniem ustrojowym umożliwiającym prywatyzację.
"Dopuszczanie możliwości" to przecież to samo co "umożliwianie".
Można od biedy zgodzić się, że ustawa "nie nakazała" prywatyzacji, że jej nie wymuszała, że nie doprowadziła do niej w trakcie swego obowiązywania - ale nie to że nie była rozwiązaniem ustrojowym umożliwiającym prywatyzację.
Sad zlekceważył fakt, że inny organ państwa Prezydent nie bez powodu zawetował tę ustawę i że Sejm nie potrafił jej ponownie uchwalić.
Żeby uzmysłowić pani Sędzi różnicę między "być zwolennikiem" a "być przeciwnikiem" przełóżmy to na inną sytuację.
Sejm uchwala ustawę dającą rodzicom/samorządom prawo decydowania, że dzieci mogą kupować wódkę "bo tatuś mnie posłał".
Oskarżamy posła większości, która ustawę przyjęła, że ułatwia rozpijanie dzieci.
Poseł podaje nas do sądu bo przecież nie jest za ułatwianiem rozpijania dzieci.
Sąd wydaje wyrok: ponieważ ustawa nie pozwala na rozpijanie dzieci, tylko umożliwia kupowanie przez dzieci alkoholu z upoważnienia rodziców, popełniliśmy kłamstwo.
Czy niepozbawiony rozumu człowiek może twierdzić, że taki Sejm jest przeciwny rozpijaniu dzieci?
Czy przeciwnik rozpijania dzieci uchwaliłby taką ustawę, która "jedynie" do innego organu przenosi odpowiedzialność, ale tworzy dla niego podstawę prawną?


Komentarze
Pokaż komentarze (4)