Zapytał się bloger PupilWsi o moją wczorajszą notkę, do której zresztą chciałem dopisać coś znalezionego w sieci.
RZECZYWIŚCIE, notka wyrzucona, a widzę że nawet Google usunęły z kopię ze swojej pamięci.
Zabolało
Ślad wygląda tak:
Bronek, nie jesteś w swojej ruskiej Budzie, to polski Pałac ...10 Sie 2010 ... Zachowuj się jak na polskiego prezydenta przystało, wiem że uczyłeś się manier pływając w szambie biłgorajskim, ale mógłbyś czasem wyjrzeć ...
rekinek2.salon24.pl/218628,bronek-nie-jestes-w-swojej-ruskiej-budzie-to-polski-palac dalej było co takiego:
mógłbyś czasem wyjrzeć na podwórko i zobaczyć co ci przybijają do ściany jacyś nieznani nikomu menele.
Niestety pisałem online i nie zostawiłem sobie tekstu, bardzo krótkiego.
Chodziło mi o sposób odsłonięcia tablicy na Pałacu Prezydenckim, co w byle gminie by wójt lepiej przeprowadził.
Tymczasem pan Prezydent Bronek załatwił rzeczjak wymianę sztachety w płocie.
Wynajął chłopa z młotkiem, chłop z młotkiem przybił sztachetę i poszedł.
Ostatecznie złożenie kwiatów na kontrowersyjnej mogile podobno ma się odbyć bardziej po cichu, dzień później, bez prezydenta i biskupów.
W gminie Wołomin, gdzie znajduje się Ossów, ludzie mają do burmistrza Jerzego Mikulskiego duży żal i wiele pytań:
- Dlaczego nie skonsultował budowy pomnika z Radą Miejską i lokalnym Kościołem, który od lat (także za czasów komuny - o czym może burmistrz zapomniał) opiekował się Ossowem ?
- Dlaczego pomnik postawiono tak szybko?
- Jak stawianie nowego pomnika Rosjanom ma się do sprawiedliwości, skoro cmentarz naszych chłopców z 1920r. jest więcej niż skromny, a plany budowy muzeum 1920 r. odległe i mało realne?
- Jak to się stało, że nagle utwardzono drogę do mogiły, która nawet nie jest drogą?
- Jakie procedury (dotyczące prawa budowlanego, cmentarzy itp) zostały zastosowane przy budowie pomnika?
Ludzie są oburzeni takim poczynaniem władzy.
Panie Prezydencie! Jest Pan naszym Prezydentem, chcemy z Panem współpracować, ale nie w taki sposób. Nasi bohaterowie z Ossowa i Radzymina i z innych miejsc wojny 1920 r. domagają się sprawiedliwości i szacunku. Tożsamość narodowa tego wymaga. Modlimy się za Rosjan, współczujemy, kiedy dzieje się im krzywda, i przyjmujemy ich wyrazy wsparcia. Pomniki stawia się jednak za zasługi. Zdaje się, że nasza polska elita, która zginęła w katastrofie pod Smoleńskiem, jeszcze nie ma pomnika.
Prosimy o sprawiedliwość.
Krzysztof P. Kozłowski
Prezes Zarządu
Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej
Diecezji Warszawsko-Praskiej


Komentarze
Pokaż komentarze (13)