183 obserwujących
639 notek
1018k odsłon
290 odsłon

Smoleńsk: Informacja czy dezinformacja,

Wykop Skomentuj14

Przed chwilą w zaprzyjaźnionej z Wajdą stacji podano, że -  "Warszawa zrezygnowała z tzw. lidera".

Warszawa?
Warszawa czyli kto ? Kto organizował przelot do Moskwy?
 
Gdyby Warszawą był Pałac Prezydencki, informacja brzmiałaby – urzędnicy Prezydenta zrezygnowali z rosyjskiego lidera, być może by dodano – wbrew prawu, a może  -  gwałcąc prawo !
 
W GazWyborczej ta sama informacja byłaby sformułowana – według naszego anonimowego informatora, prezydent nie życzył sobie na pokładzie rosyjskiego lidera.
 
W programie Lisa Waldemar Kuczyński oznajmiłby, że co prawda nie zna się na lataniu, ale na psychologii jak najbardziej. Oskarżyłby prezydenta,  że według niego, piloci godząc się na lot bez rosyjskiego nawigatora (lidera) ulegli presji prezydenta.
 
Ale w TVN 24 mówią Warszawa zrezygnowała. Czytaj (słuchaj) urzędnicy Tuska zrezygnowali, tylko nie wiadomo którego szczebla.
 
6 czerwca dotarła do mnie alarmująca informacja (poprzez polskie media) - prosto z Moskwy:
 
Walerij Szełkownikow, ekspert od bezpieczeństwa lotów z Rosji, jest zdania, że przy organizowaniu lotu polskiego Tu-154M, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem, złamany został Kodeks Powietrzny Federacji Rosyjskiej.
 
"Jeśli zagraniczny samolot ląduje na rosyjskim lotnisku wojskowym, to zgodnie z Kodeksem Powietrznym FR na jego pokładzie powinien być rosyjski nawigator naprowadzania"  - oświadczył Szełkownikow
 
Natychmiast zadałem sobie pytanie, czy trzy dni wcześniej na pokładzie samolotu był taki rosyjski nawigator?
 
Dzień później przeczytałem:
 
„Byli lotnicy 36. pułku opowiadają „Rz”, że dawniej latanie na Wschód z rosyjskim liderem było niemal regułą. – Szczególnie gdy podróżowało się na lotniska położone w głębi kraju. Lider osobiście w tajemnicy przed nami wprowadzał dane nawigacyjne i rozmawiał z kontrolą lotów – opowiada doświadczony pilot tupolewa.”
 
A niezawodna Rzeczpospolita (te dwa miesiące są to dni chwały Rzeczpospolitej i Naszego Dziennika) doniosła:
 
„O wyznaczenie nawigatora naprowadzania (w lotniczym slangu – lidera) na lot 7 kwietnia z premierem Donaldem Tuskiem i 10 kwietnia z prezydentem Lechem Kaczyńskim pułk odpowiedzialny za wożenie VIP występował już 18 marca. Prosił więc o to trzy tygodnie przed katastrofą. „
 
W tym samym piśmie (clarisie) lotnicy prosili o dane dotyczące lotniska w Smoleńsku.
 
Kto prosił? LOTNICY prosili. Podkreślam, lotnicy !
 
Dokumenty posłano m.in. do ambasady RP w Moskwie oraz do polskiego MSZ.
 
I podaję za Rzeczpopolitą:
 
Kto zawinił?
Strona rosyjska nie potwierdziła gotowości do zabezpieczenia lotów przez lidera – napisał Kupracz w odpowiedzi na nasze pytania.
Czy Rosjanie odmówili? Czy też to polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych zbyt późno przesłało prośbę? Czy w ogóle ją przesłało?
 
Pytaliśmy o tę sprawę rzecznika resortu Piotra Paszkowskiego 1 czerwca. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
 
Tyle Rzeczpospolita. A ...
 
Wczoraj szef MSZ Radosław Sikorski powiedział w TVN24, że strona polska zrezygnowała z rosyjskiego nawigatora na lot do Smoleńska, gdyż strona rosyjska "nie chciała czy nie mogła" go udostępnić.
 
Czy Sikorski rozumie co mówi? Rozumie co powiedział? Co to znaczy „zrezygnowała” ? Rosjanie powiedzieli "nie damy nawigatora naprowadzania", wówczas rząd polski zrezygnował?
 
Czy wszystkie sprawy rząd są w ten sposób załatwia ?
 
Czy Sikorski zna rosyjski? Czy nie będzie musiał podążyć drogą ministra Grasia i przeprosić za bluźnierstwo ? Przecież  oskarżył stronę rosyjską, że nie chciała albo nie mogła- po rosyjsku?
 
Latanie do Rosji z rosyjskim liderem był niemal regułą mówią piloci. Minister Sikorski chce powiedzieć polskiej opinii publicznej, że oficjalna wizyta Prezydenta Polski w Rosji i wcześniejsza premiera, najważniejsze  loty jakie można sobie wyobrazić (swoją drogą, czy jest lista pasażerów loty z 7 kwietnia?), odbyły się bez nawigatora rosyjskiego, gdyż –strona nie rosyjska nie mogła czy nie chciała?
 
Moskwa nie mogła ? Putin nie mógł?  Wszyscy nawigatorzy byli „zaklepani” ?
 
Stenogramy ujawniły ocean manipulacji mediów polskich i rosyjskich, oskarżających polskich pilotów o wszystko co najgorsze - brak profesjonalizmu, Male doświadczenie, słabą konstrukcję psychiczną, kozakowanie, uleganie presji. Wiele dezinformacji zostało przygwożdżonych.
 
Ta informacja, o prośbie polskich pilotów o rosyjskiego nawigatora ujawnia ogrom zaniedbań ze strony polskiej. Warszawy czy polskiego rządu?
 
Informacja czy dezinformacja, czyli diabeł kłamie również, kiedy mówi prawdę..
Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale