183 obserwujących
639 notek
1015k odsłon
841 odsłon

Podczas kryzysów powtarzam - STRZEŻCIE SIĘ AGENTUR

Wykop Skomentuj9

Zdrada, czy nie zdrada. Kolaboracja, czy "inaczej pojęty" patriotyzm. Rozumienie interesu Polski i Sprawy, czy fałszywy patriotyzm ? A może leninowski użyteczny idiotyzm ?

„Targowiczanie nie brali pieniędzy od Katarzyny, byli dość bogaci. Dla nich II rozbiory były szokiem i usiłowali protestować. To byli zwykli idioci owładnięci republikańskimi ideami, których gwarantką był Katarzyna.”pisze Wroński. Nie cyniczni i świadomi czynów zdrajcy, a idioci – twierdzi Wroński. Twierdzi też, że bogaci nie biorą pieniędzy. Sięgnąłem do Piłsudskiego i cytat jak znalazł – cytat dla Wrońskiego – o Targowicy i bogaczach:

„Przypomnę tu jeden fakt, który żywo stanął mi w oczach, gdy oglądałem olbrzymi pałac zbudowany przez księcia Sułkowskiego, jednego z najbardziej wykształconych magnatów polskich. Mógł on, z własnego skarbca łożąc, wybudować sobie olbrzymi pałac z 250 pokojami, a zatem sięgający do wielkości Watykanu. Mógł sobie pozwolić na taki zbytek w owych czasach, aby dla swoich koni kryte olbrzymie maneże budować. Magnat ten ma­jątek swój chciał zostawić Komisji Edukacyjnej, a zatem dążył do kultury w Polsce, do jej podwyższenia, do jej ustalenia. I ten sam książę Sułkowski wymieniony jest w liście pensjonariuszy Katarzyny II, jako pobierający rocznie 150 dukatów. On, czło­wiek, który taką sumę mógł przegrać codziennie w karty. Znaczy to, że czuł się on w obowiązku brania pensji od imperatorowej, jako jej sługa i jej pokorny wielbiciel. Powiem państwu, że ten obrazek z historii, który mi stanął w oczach, przypominał mi się ciągle, gdy byłem Naczelnikiem Państwa i Naczelnym Wo­dzem. Zdawało się niekiedy, że służba obcemu jest najbardziej honorowa, jest najbardziej zaszczytna, jest najbardziej narodowa...”

To byli zwykli idioci twierdzi Wroński. A może historyk Wroński sięgnąłby po Łojka ? Potocki i Rzewuski pozbawieni przez sejm urzędów zabiegali u Katarzyny o zbrojną interwencję jako idioci ? A gdy Stanisław August zwołał naradę, to siedmiu spośród 12 jej uczestników cierpiało na głęboki idiotyzm, gdy naciskali na Stanisława Augusta by przystąpił do Targowicy ? Najbliższe otoczenie króla pobierało stałą pensję od Katarzyny jako pospolici idioci ? Zresztą, część listy moskiewskich „poborców” została powieszona, i dowody zdrady stałą się lista wypłat przejęta w ambasadzie rosyjskiej., i wcale nie chodziło o hasło "obrony zagrożonej demokracji" jakim posługiwali się powieszeni.

A może przyjmijmy inną hipotezę, figurowanie na liście płac ambasady było parasolem, a jednocześnie ułatwiało karierę. Coś na kształt współpracy z SB autorytetu GW złapanego w PRL na jeździe „po pijaku”? Czy umieszczenie nazwiska w spisie TW, w czasach gdy komunizm miał żyć wiecznie ułatwiało życie? Była to praktyczna zapobiegliwość czy idiotyzm ?

Czy taka symboliczna kwota 150 dukatów była podpisaniem cyrografu? Czy taki kolaborant był ICH już na zawsze? Wroński to opłakany skutek nauczania historii w PRL – zdaje się , że wówczas pobierał nauki – skoro pisze o „republikańskich ideach, których gwarantką był Katarzyna”. Ale skoro zacytowałem Piłsudskiego, to niech fragmenty tego przemówienia trafią pod salonową strzechę.

Najpierw dygresja. Michnik, pryncypał Wrońskiego, w ramach walki z lustracją i IPN posłużył się Piłsudskim w tekście „Gniew komendanta”:

 

„Historia naszego życia jest zbyt poważną sprawą, by ją pozostawiać historykom o mentalności policjantów. … Ten architekt i najwybitniejszy bojownik Polski wolnej i niepodległej nie był w stanie pogodzić się z moralną degradacją towarzyszącą pierwszym latom polskiej demokracji. Czuł etyczny i estetyczny wstręt do podłości i korupcji, do insynuacji niegodnych i intryg niegodziwych; reagował wewnętrznym oburzeniem i odrazą na klimat gwałtów, nagonek i oszczerstw. Pełen bezsilnego obrzydzenia sięgał po język lekceważenia i pogardy wobec oszczerców; język, którego - niestety - coraz częściej używał także wobec wszelkich oponentów, także tych, którzy z pewnością nie byli łajdakami. Jakby gwałt odciskał się gwałtem w sumieniu i umyśle Józefa Piłsudskiego. Przestrzegał przed specyficznym rodzajem źródeł, jakim są materiały policyjne, a zwłaszcza zeznania uwięzionych. O historii powstania styczniowego pióra Walerego Przyborowskiego pisał, że trzeba odnosić się do niej „z wielką ostrożnością”. Inaczej mówiąc, Józef Piłsudski nie ufał historykom, którzy raz przypominają policję polityczną, a innym razem - policję obyczajową. Nie ufał również tej osobliwej tendencji, która sprawia, że historyk "stawia pod pręgierzem jednych po to, żeby mówić o zasługach innych" ….

I konkludował Piłsudski – pisze Michnik - historycy powinni być ostrożni przy dotykaniu dokumentów historycznych doby obecnej, gdyż te są fałszowane lub niszczone".

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale