Jednym z
Tusk zaapelował do prezydenta, żeby przerwał urlop i zajął się sytuacją w Polsce.
2. Spotkanie zaproponował prezydent, a Tusk się na nie zgodził.
3. Komunikaty po spotkaniu i ze strony Tuska i Kamińskiego, który występował w imieniu prezydenta mówiły dość enigmatycznie o konieczności przyspieszonych wyborów, najlepiej jesienią br.
RESZTA TO DYWAGACJE.
NA JAKICH PODSTAWACH PREMIER MÓGŁ OPIERAĆ ZWIĄZEK MIĘDZY WCZEŚNIEJSZYMI WYBORAMI A POWOŁANIEM KOMISJI DO CBA?
Komentatorzy sceny politycznej wysuwali mniej lub bardziej prawdopodobne hipotezy - ale premier nie może bawić się w hipotezy, ponieważ ma informacje od prezydenta.
Dlatego mówiąc:
"Umówili się na wybory 21 października. Brak komisji śledczej jest naturalną konsekwencją tej ugody, bo w tak krótkim czasie, w dodatku w ogniu kampanii wyborczej, nie ma możliwości przeprowadzenia żadnego parlamentarnego śledztwa."
- potwierdza, że przedmiotem umowy między Tuskiem a prezydentem były jedynie przyspieszone wybory
- reszta zdania jest sugerowaniem opinii publicznej jakichś "naturalnych konsekwencji", którymi ma być rezygnacja z PO z powołania komisji do CBA ( której Kaczyński boi się jak diabeł święconej wody) - chociaż z komunikatu po spotkaniu nic takiego nie wynika.
Postawa Dorna świadczy o tym, że JAK BARDZO PIS SIĘ BOI komisji.
Jeśli mamy się bawić w przypuszczenia - to oczywiście mamy prawo zakładać, że wspomniane porozumienie zostało zawarte. Mamy też prawo zakładać, że nie zostało zawarte - a panowie po prostu powiedzieli sobie jakie mają na siebie nawzajem haki i kwity - i to one spowodowały, że Lech zgodził się na przyspieszone wybory, a tym samym ZAAKCEPTOWAŁ I UZNAŁ ZA NIEUCHRONNY UPADEK RZĄDU JAROSŁAWA.
Teraz już tylko mamy do czynienia z próbą ratowania wizerunku Jarosława. I punktowaniem przez Tuska jego kłamstw.
Cała ta "zabawa" zmierza do usunięcia Ziobro, a także grupy najwyżej obecnie postawionych totumfackich- co jest absolutnie niezbędnym warunkiem by Kaczyński mógł się oczyścić z zarzutów. Znając dotychczasową bezwzględność Kaczyńskiego wobec wszystkich, którzy stanęli mu w ten czy inny sposób na drodze - Kaczyński zrobi to o czym mówię.
Pamiętacie jeszcze słowa Tuska o możliwej współpracy PO z PiS ale bez 5 nazwisk z czołówki PiS?
Pytanie tylko, czy jednym z tych nazwisk jest nazwisko Jarosława?
PS. Esbeckie metody widać Maryli weszły w krew. Czym skorupka...
PS.2 Czy możecie mi powiedzieć Z KIM KACZYŃSKI BĘDZIE RZĄDZIĆ JEŚLI PIS (co uważacie za pewne) WYGRA WYBORY?
A według sondaży w sejmie znajdą się w najlepszym przypadku cztery partie: PO, PiS, LiD i LiS? Hm...?2007-08-21 15:06Renata Rudecka-Kalinowska RRKPiS wygra pewnie z takim wynikiem, że będzie tworzyć rząd samodzielnie, a PO wtedy otrzyma kolejne cztery lata na urządzenie nowego "gabinet cieni".2007-08-21 15:11Free Your Mind FYM No dobrze, przecież ja zakładam Twoją Autorze możliwą wersję zdarzeń - czyli, że PiS wygra wybory. I zadałam konkretne pytanie - a jeśli nie uda się możliwość samodzielnego rządzenia w oparciu o własną większość (jeszcze nikomu po 1989 roku nie udało) to z kim PiS będzie rządzić?
Pytam całkiem poważnie.
Czy możesz na to odpowiedzieć?2007-08-21 15:35Renata Rudecka-Kalinowska RRK możliwy jest też rząd mniejszościowy np. przy warunkowym poparciu PO.2007-08-21 15:49Free Your Mind FYM - z kim koalcja PiS po wyborach? Czytając komentarze pod Twoim tekstem – .dochodzę do wniosku, że niechęć PiS do PO jest tak wielka, ze nie stwarzacie żadnego pola do tego by PO chciał popierać w jakichkolwiek okolicznościach rząd mniejszościowy PiS. Koalicja z PO w tych warunkach też nie wchodzi w grę. A to oznacza niemożność funkcjonowania rządu w ogóle.
Zatem upieram się przy moim pytaniu: z kim będziecie tworzyć koalicję w przyszłym sejmie, p[o wygranych przez Was wyborach?
Pytanie nie jest bezzasadne. Dotyczy konkretnej, możliwej przecież głównie Waszym, zwolenników PiS, sytuacji.
Nie możesz wykręcać się od odpowiedzi.
Reszta tez dziwnie milczy.2007-08-21 17:15Renata Rudecka-KalinowskaRRK żebym ja popierał PiS, to mogłabyś tak pisać, ale ja popieram po prostu zmiany i oczyszczanie kraju z komunistów i postkomunistów. Jeśliby to robiło PO, to popierałbym PO, ale PO na takie ugrupowanie nie wygląda. Nawet Rokita, jeśli używa retoryki antykomunistycznej, to chyba tylko po to, by nas rozśmieszyć. W PO nie ma ludzi zdolnych zaszkodzić postkomunistom i przeciwstawić się nim. I choćby z tych względów popieram warunkowo PiS. Jak PiS odejdzie od walki z postkomunistami, będę szukał innego ugrupowania wartego poparcia. PiS jednak różni wiele od AWS-u, któryokazał się nieudana imitacją prawicy. PiS naprawdę walczy z czerwonymi, a czerwoni PiS-u się cholernie boją. I to mi się podoba. Co w tym wszystkim zamierza robić PO mało mnie obchodzi. Jeśli przyłączy się do czerwonych, przepadnie. Jeśli nie, może jakoś zacznie budować nowe państwo, choć jesto to coraz bardziej wątpliwe. Ale to ich problem. PO jest wyjątkowo nieudolną politycznie partią. Wydawało się, że Tusk zmądrzał i tak traktowałem jego spotkanie z L. Kaczyńskim - pisałem nawet b. optymistycznie na ten temat. Tusk jednak dziś okazuje się tym samym śmiesznym politykiem, co dawniej. Śmiesznym, chimerycznym, nieskutecznym i niemającym świadomości swojej śmieszności. Niestety. PO natomiast przypomnina kuchnię polityczną, gdzie kucharek sześć. 2007-08-21 17:27Free Your MindFYM Czy tak trudno Ci odpowiedzieć na proste pytanie? Z kim PiS zrobi koalicję po wyborach? Nie pisz elaboratów o Twoim stosunku do PO.
Odpowiedz na moje pytanie.2007-08-21 17:45Renata Rudecka-Kalinowska RRKpisałem na ten temat już parokrotnie na tym blogu. Nie przepytuj mnie, jak uczniaka. Tak możesz pisać do swoich komntatorów na blogu.2007-08-21 18:05Free Your Mind FYM na 111 komentarzy Ty sam napisałeś 43 i w żadnym nie znajduję odpowiedzi na ważne w końcu pytanie Ani Ty, ani nikt z komentatorów, wykazujących się ogromną znajomością spraw dotyczących PO a Tuska w szczególności, wyrażających poza tą znajomością. niezachwianą pewność w zwycięstwo PiS we wcześniejszych wyborach - nie jest w stanie wskazać przyszłego koalicjanta PiS?
Ludwik Dorn dziś powiedział:
"Obecny Sejm utracił rację bytu, ponieważ nie jest w stanie wyłonić rządu większościowego i zapewnić dobrej pracy ustawodawczej - powiedział na konferencji prasowej marszałek Sejmu Ludwik Dorn."
Odnosi się to takze do sytuacji w przyszłym sejmie - rząd mniejszościowy nie ma racji bytu.
Pytam z kim ta koalicja?
Naprawdę nie stać nikogo z Was na odpowiedź?
Dlaczego tak boicie się wskazać potencjalnego koalicjanta?
FYM - dlaczego unikasz odpowiedzi, zasłaniając się na wszystkie możliwe sposoby?
To nie jest przepytywanie Ciebie jak uczniaka, co mi zarzucasz.
Tu chodzi o Polskę - tę, którą pragniecie widzieć pod rządami Jarosława Kaczyńskiego.
Cóż to za dyskusja, cóż to za dalekosiężne plany, jeśli boicie się sformułować potencjalny obraz tych przyszłych rządów?
Jako przyszły wyborca mam prawo zapytać zwolenników PiS o to jak widzą swój przyszły rząd , z kim będzie koalicja - bo przecież od tego zależy mój los jako obywatela Polski.
Skoro wiadomo, że nikłe są szanse, na samodzielną większość sejmową, skoro wiadomo, że rząd mniejszościowy nie ma racji bytu, skoro wiadomo, że PO w żadnej sytuacji nie poprze tego rządu - to pytam po raz ostatni: Z KIM PIS WEJDZIE W KOALICJĘ?2007-08-21 18:22Renata Rudecka-Kalinowska




Komentarze
Pokaż komentarze (134)