Gwóźdź do trumny PiS.
Kto?
Mariusz Kamiński.
Perorujący butny, pisowski urzędas, któremu zamarzyło się „testowanie premiera”, tak, urzędującego premiera Polski Donalda Tuska. Z łaski którego nie został wywalony na zbity... chociaż powinien, jak wszyscy „waszczykowscy” postpisowscy pozostawieni przez Tuska na urzędach, których nielojalność wobec polskiego rządu jest najwyżej oceniana przez braci Kaczyńskich i stosownie do zasług nagradzana.
I niecałe dwie godziny później ten sam facet, skurczony, próbujący zbierać momentami siły, z oczami wbitymi w stół, ze schyloną głową, dociskany konkretnymi pytaniami zasłania się: „nie pamiętam”, „nie wiem”, „proszę o uchylenie tego pytania”.
Nędza moralna. Nędza kompetencyjna. Nędza braku fachowości.
Nędza.
Satysfakcjonująca konstatacja.


Komentarze
Pokaż komentarze (70)