Strach blady przed Palikotem
No bo jakże to tak.
Dotąd można było wycierać sobie gęby całkowicie bezkarnie. Można było użyć dowolnych słów i porównań. Lżyć i obrażać. Można było z dziecinną ( by nie powiedzieć dosadniej) chełpliwością licytować się jeden przed drugim w dowalaniu Palikotowi. Pełny popis chamstwa był dozwolony. Usprawiedliwieniem i tyłkochronem był fakt „zewnętrzności” Palikota wobec Salonu 24 i jego bycie osobą publiczną.
A teraz grom z jasnego nieba!
Czarny dzień!
Szlag trafił!
Niech to wszyscy diabli!
Poseł Janusz Palikot jest użytkownikiem Salonu 24 i CHRONI GO NASZ REGULAMIN.
I trzeba będzie się liczyć ze słowami.
Żadnych ataków personalnych.
Żadnych inwektyw.
Żadnego prześcigania się w chamstwie.
Żaden Migalski nie może liczyć na bezkarne przywalanie Palikotowi przy wtórze zachwyconego tłumku swoich apologetów.
Skończyło się babci....
No i strach.
No i zbiorowa histeria...”giewałt” krzyczą; „usunąć” wrzeszczą; skrzykują się, mobilizują się do batalii o ten skrawek przestrzeni blogowej, który pozwalał im na wszystko a on, ten...ten.... ten.... Palikot jeden, właśnie im te ich zabawki zabrał.
Witam Pana Panie Pośle w „gnieździe szerszeni”.
Witam, serdecznie rozbawiona siurpryzą, jaką Pan zrobił naszym milusińskim pisowcom.
Mnie osobiście sprawił Pan ogromną frajdę a spodziewam się znacznie więcej.
Z przyjemnością i szczerym uśmiechem patrzę na ten nowy ZIELONY nick, który z każdym Pana nowym tekstem pojawi się na szczycie strony głównej Salonu 24.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (98)