Miałam zamieścić dziś tekst o guślarzu tkwiącym mentalnie w mrokach ciemności i odprawiającym swoje gusła dla ciemnego luda, który kołtun ma nie na a w głowie.
Zamieszczę ten jeden, rozpisany na wiele odcinków tekst jutro, pojutrze i pewnie w dniach następnych, bo wydarzeń jest tak wiele, a każde z nich warte opisania.
Ale dzisiaj – tylko jedno mam ochotę powiedzieć: wyszło na moje!.
Przez cztery lata mówiłam i pisałam, że jest dokładnie tak, jak opisują to ludzie, którzy poczuli się zwolnieni z poczucia sztucznej lojalności wobec Jaroslawa Kaczyńskiego i PiS.
Dzisiaj potwierdza się prawda, co do której nie miałam żadnych wątpliwości, do której dochodziłam drogą rozmów, analiz, zdobywania wiedzy , często bardzo szczegółowej - a w którą nie chcieliście uwierzyć.
Partia kłamstwa i oszustwa demaskuje się sama.
Przełamany PiS tonie.
Dzisiaj jest czas mojej satysfakcji.


Komentarze
Pokaż komentarze (43)