„....Tak więc niech mi Pan nie sugeruje, że to ja decyduję o tym kto był w podziemiu. Chcę natomiast powiedzieć, że to nie Pan będzie decydował o tym czy byłam częścią tej historii czy nie i czy mogę o tym pisać, czy się po prostu zamknąć. Pana złośliwości pod moim adresem jak i próby zdyskredytowania mojej wiarygodności przez osoby, które zaczęły rozpowszechnianie wśród użytkowników Salonu podłe plotki jakobym była „wtyką SB” nie spowodują tego, że zamilczę. A ataki takie jak Pana? Panie Leski, zapewniam Pana, że przeżyłam już dużo gorsze. Ale o tym innym razem.
Ksenia Kopystyńska „
Nie możesz komentować na tym blogu.
http://dlugodystansowiec.salon24.pl/
Czego się Pani tak przestraszła, że cichcem, jak tchórz, bez uprzedzenia i bez powodu "zabezpieczyla" się Pani przede mną? Tak buduje Pani tę swoją wiarygodność?
Myslę, że najpierw powinna Pani uwiarygodnic swoją wersję wydarzeń. Jej bohater nie może już jej ani potwierdzić ani zaprzeczyć. A wątpliwości co do Pani, jak widać, narastają.


Komentarze
Pokaż komentarze (99)