Ciąg dalszy wydatków związanych z katastrofą smoleńską. Wydatkow, nie poniesionych strat finansowych. Odszkodowania dla rodzin ofiar.
Mam dziwne uczucie, że te rodziny, pisowskie rodziny, które najgłośniej wrzeszczą o zdradzie i hańbie państwa, o tym, że rząd się nie sprawdził, że Polski nie ma, że nie uznają ani „pana Tuska” ani „Komorowskiego” – że to właśnie one będą walczyć do upadłego o jak największe pieniądze, i nie będzie ich brzydzić fakt, że te pieniądze pochodzą od większości Polaków, którzy PiS nie popierają a wypłacą je te opluwane przez nie władze Polski, które zdaniem Macierewicza dopuściły się zdrady, bo jak rzekł: „Nie było w dziejach państwa polskiego takiego zaprzaństwa”. Pewnie dla niego rzeczywiście wszelkie akty zdrady w naszej historii w Polskę wymierzone, w tym stalinowskie, w tym mordy katyńskie – to tylko Pikuś, pan Pikuś – wszak punkt widzenia wyznacza usadowienie polityczne, własne, rodziny oraz partii, którą się reprezentuje..
A może nawet będą odczuwać perwersyjną satysfakcję, że właśnie nas udało im się naciągnąć na jak najwięcej …
Perwersja – to dobre określenie na działań mecenasa Rogalskiego i rodzin, które on reprezentuje.
Znów kilka cytatów. Ale zanim zaprezentuję cytaty odnośnie roszczeń rodzin – cytat specjalnie dla wyliczających wczoraj „temu Tuskowi” podniesienie kwot rezerwy budżetowej;
„Na odszkodowania wypłacane w ramach ugód z nimi stworzono specjalną rezerwę budżetową.”
A teraz cytaty:
”Dlaczego nie byli ubezpieczeni
- Zgodnie z art. 2 prawa lotniczego państwowe statki powietrzne nie muszą być ubezpieczane. Taki obowiązek mają tylko samoloty cywilne - tłumaczy jeden z ubezpieczycieli. Ile taka polisa kosztuje? - Ok. 300 tys. dol., ale wszystko zależy od warunków ubezpieczenia - dodaje specjalista od ubezpieczeń lotniczych.”
”A co z pasażerami? Według MSWiA za "szkody osób trzecich" tak samo jak za wszelkie straty spowodowane przez katastrofę samolotu odpowie skarb państwa.”
„Rogalskipytany, o jakie sumy mogą ubiegać się rodziny, twierdzi, że co najmniej o 500 tys. zł. każda.Ale drugi pełnomocnik rodzin (prosi o anonimowość) tłumaczy nam: - Są dwa punkty odniesienia. Pierwszy to suma, na którą ubezpieczona była para prezydencka, czyli, jak słyszeliśmy, 3 mln zł. Drugi to kwota, jaką zwyczajowo wypłacają linie lotnicze za śmierć w wypadku niezawinionym przez przewoźnika. Według mojej wiedzy to 4 mln zł dla każdej rodziny. A jeśli będą rodziny, które uznają, że można obciążyć kogoś za ten wypadek, kwoty mogą być jeszcze większe.
Ze źródeł w MON dowiedzieliśmy się, że rodziny żołnierzy i oficerów, którzy zginęli w katastrofie (było ich 20), będą domagać się odszkodowań po 1 mln zł.Tyle samo żądają rodziny oficerów, którzy zginęli w katastrofie samolotu CASA w 2008 r.”
Całość tu:
Pasażerowie Tu-154 bez ubezpieczenia
Agnieszka Kublik, Wojciech Czuchnowski
http://wyborcza.pl/1,75248,8963175,Pasazerowie_Tu_154_bez_ubezpieczenia.html


Komentarze
Pokaż komentarze (100)