Zaglądam na wymieniony w poprzedniej notce tekst.
A jednak został „zwinięty”.
Pytanie: dlaczego nie uczyniono tego od razu?
Fakt złamania prawa był przecież ewidentny od samego początku.
Czy warto dla satysfakcji niewielkiej grupki niezbyt rozumnych, ale za to przepełnionych nienawiścią ludzi stwarzać sytuację demoralizującą innych, uczącą, że co tam prawo, „nasze” ma być na wierzchu?
Czy w ten sposób uczy się szacunku dla prawa?
Czy w ten sposób prezentuje się patriotyzm?
Czy patrząc chociażby tylko partykularnie, poprzez interes PiS i Jarosława Kaczyńskiego – takie teksty faktycznie przynoszą tej partii korzyść?
Ile zyskał a ile stracił na wiarygodności przez uporczywe nieusuwanie tego tekstu przez wczorajszy dzień sam Salon 24?
http://renata.rudecka-kalinowska.salon24.pl/335622,ktos-pyta-co-wolno-w-kampanii-wyborczej


Komentarze
Pokaż komentarze (8)