W ranach robienia PO „tysiąca Wietnamów” Hof Sz'Adi Min zwany Wielkim Małym postanowił przenieść jeden z tych Wietnamów do Krakowa.
Słynnymi słowami Che Guevary ogłosił mobilizację Wietkongu na 11 listopada tego roku.
Stosując znany i sprawdzony sposób przechytrzania Amerykanów, komuniści z północy gromadzą biało-czerwone rekwizyty o charakterze polsko-patriotycznym i leninowskie kaszkiety dla zmylenia czujności wroga.
W wigilię święta Niepodległości, 10 listopada jakiś jeden, taki trochę mniejszy, Wietnam w Warszawie też się odbędzie – jakaś kara za sromotną klęskę w referendum musi przecież być.
A następnego dnia hajda na Kraków! Na Wawel! Na Wawel!
Pod wodzą głównego stratega generała Tõ Sakyên Gápa z GPC (Generalnego Prasowego Centrum) wieńce w dłoń i do pociągu i POlszewika goń, goń, goń!.
I tu i tam, ku uciesze mediów, przemawiać będzie przywódca Wietnamczyków Ho Ho Jaõ Kacyên Zbáw Podobno po polsku.
****************************
Polacy rocznicę odzyskania niepodległości będą świętować w Warszawie.
Zapowiada się szumnie a nawet rewolucyjnie. Bo to i narodowcy, czytaj żulia kibolska, szykuje się do użycia „napalmu” ( I to właśnie im my tu w Krakowie zawdzięczamy rejteradę Wietnamczyków z Warszawy i najazd na Wawel) przeciwko lewactwu, które zapewne ściągnie do Warszawy w związku z organizowanym przez ONZ w dniach 11- 22 listopada szczytem klimatycznym.
Gdyby ktoś nie wiedział – szczyt klimatyczny oznacza, że do Warszawy zjedzie około CZTERNASCIE TYSIĘCY oficjalnych gości. Głównym obiektem szczytu będzie specjalnie przystosowany Stadion Narodowy. Nawiasem mówiąc przedsięwzięcie wygląda imponująco.
Równocześnie odbędą się oficjalne państwowe uroczystości Święta Niepodległości z udziałem Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.
Zapowiada się, że będzie gorąco, chociaż minister Bartłomiej Sienkiewicz zapewnia, że policja jest dobrze przygotowana by nie dopuścić do "wymiany ognia".
*****************************
A my tu w Krakowie spokojnie, jak to na wojnie, popatrzymy, pobawimy się, poświętujemy rocznicowo i nacieszymy oczy i uszy egzotyką dalekiego wschodu, skoro już sam do nas tu, na Wawel, zjedzie ze swoim komunistycznym folklorem.
A następnie zapakujemy do pociągu byle jakiego, posprzątamy i ... Chia tay PiS!


Komentarze
Pokaż komentarze (90)