Tak trzeba, jak minister Bieńkowska prosto w twarz kłamcy!
BRAWO!
O to nawołujemy od dawna. Tego oczekujemy po ludziach zatrudnionych w biurach prasowych, w PR, w instytutach i agencjach rządowych, których martwota od dawna irytuje wyborców PO.
Tego oczekujemy od polityków Platformy podczas ich występów w audycjach publicystycznych.
TAK TRZEBA!
Po to są nowoczesne narzędzia komunikacji, jak wykorzystywany na całym świecie Twitter – by reagować natychmiast. Reagować na oszczerstwa, kłamstwa, na bełkot, na bezczelność tanich cwaniaczków.
Reagować tak, jak to dzisiaj zrobili ludzie minister Elżbiety Bieńkowskiej z Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, kiedy na zwołanej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński, jak zawsze KŁAMAŁ.
Przyzwyczajony do przyjmowania bez sprzeciwu głoszonych przez siebie kłamstw w wiejskich remizach, salkach parafialnych, klubach Gazety Polskiej czy w najlepszym przypadku wynajętych salkach kin prowincjonalnych, wypełnianych pisowskim elektoratem, który o większości spraw, a zwłaszcza o podawanych mu liczbach ma pojęcie jak koza o fizyce jądrowej - Kaczyński KŁAMŁ!.
Przyzwyczajony podczas wystąpień w drogo opłacanych pałacowych rezydencjach, gdzie odbywają się parteitagi pisowców , którzy reagować mogą ani be, ani me, ani kukuryku- a co najwyżej owacją na stojąco – Kaczyński KŁAMAŁ!
Z typową dla mentalności ukształtowanej przez komunę butą, ten pupilek władzy lat PRLu zaatakował minister Bieńkowską, licząc na to, że jego słowa zostaną przyjęte bezkrytycznie i powtórzone przez dziennikarzy – jak zresztą dotąd się działo.
I nadział się na niespodziewaną kontrę.
Nadział się na fakty, cytowane dokumenty, dane, daty i na słowa jasne i oczywiste: PAN KŁAMIE panie Kaczyński.
MRR reagowało niemal na każde zdanie Kaczyńskiego i jeszcze głupsze, świadczące o całkowitej ignorancji, wystąpienia pisowskiego europosła Poręby, pisząc odpowiedzi i komentarze na Twitterze. Dziennikarze zgromadzeni na konferencji Kaczyńskiego czytali te wypowiedzi i zadawali pytania Kaczyńskiemu, a ten plątał się pultał coraz bardzie wściekły, coraz bardziej bełkoczący jakieś bzdurne frazesy, jakieś głupoty, jak mały Jaś: a bo tak i już.!
Żałosna kompromitacja Kaczyńskiego, powinna stać się przykładem jak postępować w przyszłości z każdym pisowskim kłamcą.
Sposób jest doskonały – ponieważ dzieje się to przy włączonych kamerach i mikrofonach.
Skutek zderzenia kłamstw z prawdą jest natychmiastowy.
Dzisiaj stało się coś bardzo ważnego. Przyszła wicepremier w rządzie Donalda Tuska, Elżbieta Bieńkowska zapoczątkowała nowy sposób komunikacji społecznej, nowe otwarcie polityczne.
I to mi się bardzo podoba!
3154
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (165)