Z cyklu: wybory,wybory... część II
Pewnie się czuje tylko wśród głupszych od siebie.
Głupsi od niego są jednak na tyle mądrzy, by wiedzieć, ze w merytorycznej dyskusji nie ma żadnych szans nie tylko z politykiem wybitnym ale z żadnym politykiem. Że ten populistyczny bełkot zwany programem PiS , to tylko bełkot. Na dodatek skażony komunistyczną mentalnością. I mają przed oczami „tamtą” sromotną porażkę podczas owej nigdy niezapomnianej debaty, gdy proste konkrety zabiły śmiechem nadętą bzdurę. I tę następną straszliwą klęskę w programie Tomasza Lisa, gdy jedno pytanie obnażyło pokłady kompleksów i niekompetencji.
Więc w popłochu i przerażeniu biją na alarm. Żadnej debaty!
Żeby upokorzyć Tuska wysłał do komentowania jego wypowiedzi małego lokajczyka. A Tusk ze śmiechem bawi się tą pułapką, tym dołkiem kopanym pod sobą, w który Jarosław Kaczyński sam wpadł i teraz gramoli się z niego coraz bardziej niezdarnie.
A ja patrząc na to mówię: grzeb się, grzeb...dobrze ci tak, skoro uprawiasz pospolitą intrygę, myśląc, że to polityka - i śmieję wraz z Tuskiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (51)