Wczoraj w TVN24 tow Żąkowski skrytykował polityke gospodarcza rządu PiS twierdząc, że likwidacja podatku spadkowego i obniżenie składek rentowych sprzyja wyłącznie osobom zamożnym.
Pan tow. Żakowski wykazał isę tym samym brakiem podstawowej wiedzy z dziedziny, nie tylko finansów, (o to nie podejrzewam ww towarzysza), ale nawet przepisów podatkowych. Otóż każdy rozumny w tym kraju wie, ze składki rentowe płaci się tylko do pewnego poziomu dochdów, później delikwent "wychodzi z ZuSu". Oznacza to, że im wyższy dochód tym efekty obniżenia składki sa mniej zauważalne. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób zarabiających na poziomie średniej krajowej. Tam efekty obniżenia są już bardziej widoczne.
Podobnie wygląda sytuacja z podatkiem spadkowym. Bogaci mogą bez trudu otworzyć konto za granicą i poprzez sieć spółek przelac dowolną kwotę swojemu synowi czy córce. Ludzie niezamożni muszą przeżywac koszmar wizyt w urzędach skarbowych i ponosić konsekwencje finansowe podatku. Wprawdzie podatek nie jest wysoki procentowo, ale jest naliczany najczęściej od aktywów niepłynnych (mieszkania) o znacznej wartości, więc wymaga od beneficjenta wyłożenia znacznej kwoty gotówki.
I tyle jeśłi chodzi o wynurzenia politruka Żakowskiego. Nic dodać, nic ująć.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)