Słuchałem wczoraj pani Senyszyn w telewizji prywatnej. Obok niej siedział senator muszka-Niesiołowski i wspólnie pluli jadem na rząd Kaczyńskigo. Zastanowiła mnie ta jedność uczuć i idei tych państwa. Może to przypadek, ale skojarzył mi się jeden z programów Kuby Wojewódzkiego, gdzie pani Senyszyn ujawniła swój seksualny temperament i wielokrotnie wybuziaczkowała pierwszego błazna III RP.
Powoli zaczęła do mnie dochodzić ta smutna prawda. Premier Kaczyński nie jest w typie pani Senyszyn i jej zdaniem, nie byłby w stanie zaspokoić jej wielkich potrzeb seksualnych. Co innego Niesiołowski. Człowiek, który połyka słowa szybciej niż słinę, choleryk, który bełkoce i wykazuje tzw sałatę słowną (to termin medyczny nie kulinarny) mógłby okazać się biegły w dowolnych technikach nie tylko muszkopodobnych.
Jedna rzecz mnie tylko zaskakuje. Dlaczego perwsza metresa III RP nie pojechała na Love Parade? Tam przecież tylu Niesiołowskich i do tego jeszcze bardziej odurzonych....


Komentarze
Pokaż komentarze