Zamieszczam to, bo to dobre podsumowanie.
Chemik napisal:
| Z ZYCIA PIJAKA,PIESNIARZA,TANCERZA |
| Polityczno-biznesowa kariera Aleksandra K. to historia przekrętów, podejrzanych znajomości, nieformalnych układów i wpływów, nieustannego mijania się z prawdą (to chyba najbardziej wyrazista cecha jego żenującej prezydentury) i zwykłego pijaństwa. 1. Pierwszy milion trzeba ukraść... Wielki biznes,a zarazem złodziejską działalność zaczynał od założenia (z Kottem i Rakowskim i rzecz jasna nie z własnych pieniędzy) Banku Inicjatyw Gospodarczych, ze skromnym nawet jak na polskie warunki kapitałem założycielskim w wysokości miliarda starych złotych. Następnie w atmosferze skandalu bank ów przejął kilkunastokrotnie (albo kilkudziesięciokrotnie, nie pamiętam już) większy Bank Gdański, co dziwnym trafem umknęło uwadze nadzoru bankowego, w ten sposób tworząc BiG Bank Gdański, przekształcony potem w Millenium. Aby nie wracać do tego tematu, pomijając porządek chronologiczny, dodam, że Millenium Bank z prezesem Kottem zapisał się skandalem przy prywatyzacji PZU: konsorcjum Eureko/BiG inwestor strategiczny PZU w umowie kupna uroczyście zobowiązał się rozwijać PZU. Jednakowoż zaraz po tej transakcji dokonał z konta PZU wypłaty pokaźnej kwoty - 2 mld 71 mln złotych. Kwotę tą przelano na konto funduszu inwestycyjnego Skarbiec Kasa II. Wysokość przelanej kwoty była tak duża, że wymagana była zgoda państwowego urzędu nadzoru ubezpieczeniowego, którą oczywiście otrzymano!! Dość powiedzieć, że stanowiła ona 75% środków tego funduszu (już po dokonaniu przelewu). Zaraz potem fundusz inwestycyjny Skarbiec Kasa II ulokował na koncie w BIG Banku Gdańskim jeden miliard złotych. Co ciekawe, wysokość odpowiadała dokładnie kwocie, jaka BIG wyłożył na zakup 10% udziałów PZU. Mogłaby to być lekcja poglądowa, jak kupić przedsiębiorstwo za jego własne pieniądze!!! Ponad miesiąc temu dowiedzieliśmy się z mediów (WPROST), że głośny milion dolarów wpłacony przez ukraińskiego oligarchę na konto fundacji prezia pochodził z kradzieży przy prywatyzacji PZU - jeśli WPROST newa wyssał z palca, czemu ten pajac nie wytoczył mu procesu??!! Trzeba wielkiej naiwności, by wierzyć, że zakładany przez prezia bank mógł bezkarnie okraść PZU, bez politycznego wsparcia, tym bardziej, że w czasie zawirowań (tzw. wrogie przejecie BIG Banku Gdańskiego przez Deutsche Bank) w panikę wpadł przebywający w Davos "prezydent wszystkich Polaków". Wystąpił osobiście w publicznym radio, niezwykle ostro krytykując zmiany w radzie nadzorczej BIG-Banku (usunięto wówczas z tej rady m.in. Marka Belkę). Tego jeszcze nie było, żeby prezydent osobiście i to publicznie ingerował w wewnętrzne sprawy jakiegoś prywatnego banku! No, chyba że uznał, że nie jest to taki sobie bank... 2. Drugi milion też można... Tzw. moskiewska pożyczka. Nie wiem, czy pieniądze trafiły na konto prezia, bardziej prawdopodobne wydaje się, że posłużyły sfinansowaniu kampanii wyborczej SdRP. Bezspornym faktem jest natomiast, że komunistyczny minister sprawiedliwości i prokurator generalny Jerzy Jaskiernia (sam zresztą zamieszany w wiele niejasnych przedsięwzięć) BEZPRAWNIE umorzył postępowanie bez próby wyjaśnienia sprawy. Zdumiewające jest także, że kolejni ministrowie, prokuratorzy i rządy pozwoliły się tematowi przedawnić, nie podejmując nawet prób dojścia do prawdy. 3. Prezydent wszystkich Polaków Nieoczekiwany wybór Olusia na prezydenta (można udowodnić, że nieoczekiwany, ale ma to drugorzędne znaczenie) sprawił, że postanowił "zawiesić" swoją złodziejską działalność, by budować popularność, która miała mu zapewnić ponowny wybór, dzięki któremu miał się ustawić na pokolenia. Tak też zresztą się stało. Zdumiewająca jest tutaj rola mediów, które potrafiły żenującego kłamcę i pijaka, naśmiewającego się z Jana Pawła II wypromować do roli męża stanu. Wszystkie wpadki prezia zostały przez media całkowicie przemilczane, co stawia pytanie o ich niezależność i wiarygodność!! Odbiegając na chwilę od tematu: proszę sobie wyobrazić reakcję opozycji i mediów, gdyby szef kampanii wyborczej Lecha Kaczyńskiego został prezesem TVP. Nominacja Kwiatkowskiego została uznana za rzecz normalną. Alarmowanie o zawłaszczaniu państwa przez PiS w świetle niedalekiej przeszłości wygląda na szczyt cynizmu. 4. "Polsko, jestem Twoim sługą...", czyli Rzeczpospolita Aferalna Służba ta jednak Polsce nie przyniosła żadnych korzyści, nadspodziewane wysokie osiągnął natomiast sługa. A. Istnieje DOWÓD, że prezio złamał konstytucję, nie informując prokuratury o aferze Rywina. Głupkowate tłumaczenie, że uznał go za działającego na własną rękę szaleńca, jest równie żenujące jak jego prezydentura, bo ani konstytucja (którą sam forsował i chce jej dzisiaj bronić), ani polskie prawo nie daje prezydentowi uprawnień rozstrzygania o winie, bądź jej braku. To drobiazg, ale Al Capone został skazany za omijanie fiskusa, a nie mafijną działalność. Znów należy zapytać o obiektywizm zarówno mediów jak i uczestników forum: po niedawnej decyzji PKW chcącej pozbawić PiS środków należnych partiom politycznym zawyły wszystkie kundle, że prawo jest prawem, ani jednego wyjca nie słyszałem w sprawie pani prezydent HGW, ani prezia. B. Orlengate Plan prezia był prosty (potwierdzeniem jest przeciek z wiedeńskiego spotkania Kulczyk-Ałganow) i zabójczy dla Polski. Sprzedaż polskiego sektora paliwowego Rosjanom (ciekawe jak wysoka miała być łapówka, w kuluarach mówiło się o miliardzie dolarów!!) oznaczałaby de facto nie tylko gospodarcze ale i polityczne uzależnienie Polski od wielkiego sąsiada, co pytania o "moskiewskie kwity" i mikrofilmy mające prezia obciążać czyni zasadnym (choć równie prawdopodobnym jest, że w swej złodziejskiej pazerności chciał Polskę za ów miliard sprzedać). Ciekawym wątkiem jest działalność J&S. Ten wyjątkowo hojny darczyńca Porozumienia Bez Barier otrzymał monopol na dostawy ropy do Polski - nie wiem jak to możliwe, że surowiec kupowany przez pośrednika może być tańszy, niż zakupiony bezpośrednio u producenta!!?? Właściciele J&S wyjątkowo szybko otrzymali od prezia polskie paszporty, co oczywiście nie jest żadnym przestępstwem, ale pytanie dlaczego jedni muszą czekać latami, inni dwa miesiące jest jak najbardziej zasadne. C. O PZU już było "Eureko przedstawiło twarde dowody, że kupiło PZU za własne pieniądze" (cytat z prezia). Ciekawe komu je przedstawiło, bo o ile mi wiadomo do dziś nikt ich nie oglądał. D. LFO Fakty są takie: nie ma fabryki, nie ma pieniędzy. Niewątpliwie jest to dowód kradzieży. Część kasy "odnalazła się" na koncie fundacji pani Joli - chyba komentarza nie wymaga... Sam zresztą swego czasu pracowałem w firmie, która po wpłacie na fundację I-ej damy została zasypana rozlicznymi nagrodami, rozdawanymi przez prezia. 5. Przekręty Bez Barier... Dlaczego fundacja pani Joli niemalże zawiesiła działalność, w chwili kiedy prezio opuścił Pałac Prezydencki?? Czyż to nie jest DOWÓD (może nie wprost), że dzięki wpłatom na fundację można było załatwić swoje interesy?? Dlaczego hojni niegdyś darczyńcy, dzisiaj nie widzą już potrzeby pomagania potrzebującym za pośrednictwem Jolanty Kwaśniewskiej?? A może te wpłaty nie były jednak do końca dobrowolne i bezinteresowne?? 5. "Oluś zawsze był krętaczem" A. Wyjątkowo rzadko prezio korzystał z inicjatywy ustawodawczej, trudno oceniać, czy dlatego, że o ustawodawstwie nie ma zielonego pojęcia, co wyborcom nie przeszkadzało, wiec nie ma czego się czepiać, czy może był tak zajęty "zarabianiem" kolejnych milionów, że zwyczajnie nie miał czasu na takie pierdoły jak ustawy?? Jednak zakup wartych 500 mln działek za 10% ich wartości to inicjatywa prezia. Jak chciał, to potrafił!! Warto tutaj wspomnieć również o układaniu składów rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa na nieformalnych nocnych spotkaniach, do czego oczywiście prezydent nie ma prawa, ale prawo to on miał dokładnie tam, gdzie Polskę B. Z gazet dowiedział sie, że studiów nie skończył!! Media musiały mu przypomnieć, że panów Dochnala, Kunę, Żagla jednak zna i to całkiem dobrze!! C. Dlaczego ułaskawiał kolegów nie ma sensu pytać, ale o pana Vogela (Vogla??) - ściganego za morderstwo chyba należałoby?? D. Kup sobie sznur!! Znamienne, że Oleksy według prezia to zdracja, a nie kłamca! Równie ciekawe jest, że taśmy prawdy Guzowatego po swoim medialnym 5 minut poszły w zapomnienie, a o taśmach Beger ciągle nam ktoś (i słusznie!!) przypomina!! Nawet jeśli "wyznawcom" michnikowszczyzny nazwisko "Kwaśniewski" kojarzy się z wybitnym mężem stanu, muszą przyznać, że imponująca jest liczba niejasnych powiązań, znajomości, mijania się z prawdą i zaników w pamięci w politycznej karierze ich idola!! Histeryczna reakcja prezia z jednej oraz próby zatuszowania sprawy, podejmowane przez Oleksego z drugiej strony karzą dawać wiarę "zeznaniom" Józka. "Trup" jest DOWODEM morderstwa - pytanie, czy "morderców" uda się ulokować w celi jak na razie pozostaje bez odpowiedzi. Dziwne, że nikt nie stawia oczywistego pytania: jak to możliwe, że szczerze nienawidzący Jerzego Buzka, (czy obecnie Kaczorów) media nigdy nie stawiały nazwiska byłego premiera obok złodziei, gangsterów, czy mafiozów, lub w kontekscie aferalnym, a nazwisko ulubieńca mediów Kwaśniewskiego pojawia sie we wszystkich, BEZ WYJĄTKU, aferach III RP?? Udowodnienie przekrętów czerwonej mafii byłoby sukcesem nie tylko PiSu, ale przede wszystkim polskiej demokracji..., bo lepsza jest "kacza dyktatura" rozgrywająca sie w świetle kamer i medialnych donosów, od preziowej "demokracji", pełnej zakulisowych działań, nieformalnych powiązań, łamania prawa i zwykłego złodziestwa, przy milczeniu, a czasem wręcz aprobacie mediów. Każdy ma prawo głosować nawet na złodziei, tylko po takim głosowaniu nie ma prawa domagać się wyższych pensji, reformy służby zdrowia, czy podniesienia rent i emerytur, bo pieniądze są na kontach... Tych "właściwych", w Szwajcarii... Pozdrawiam |


Komentarze
Pokaż komentarze