Blog
Venimus, vidimus et Deus vicit
rewident
rewident niezależny snajper polityczny
45 obserwujących 319 notek 397386 odsłon
rewident, 15 września 2015 r.

Kto stuknął doktora Jana?

Ophir Energy - wykres
Ophir Energy - wykres

Kto stuknął doktora Jana?

Wygląda na to, że tak zwany najbogatszy Polak rozstał się z życiem w dosyć zagadkowych okolicznościach. Najpierw słyszeliśmy o jakichś powikłaniach pooperacyjnych, potem media informowały, że Kulczykowi lekarze przez pomyłkę przecięli tętnicę. Niewiele można z tego zrozumieć. Warto zatem zastanowić się komu mogło zależyć, aby przyspieszyć odejście naszego biznesowego „geniusza” do krainy wiecznych łowów.

Majątek Jana Kulczyka usłużna, salonowa prasa wyceniła na 15 miliardów złotych. Podstawowym aktywem są tutaj akcje korporacji piwnej SAB Miller warte 9 miliardów złotych. Kulczyk otrzymał je w zamian za „nabyte” udziały w Kompanii Piwowarskiej. Niezależnie od źródła pochodzenia tego majątku, należy przyznać, że jego wycena jest w miarę prawidłowa (aktualnie jest to niewiele ponad 8 mld złotych).

Dalej jednak pojawiają się schody. Z fragmentarycznych informacji zamieszczonych na stronach internetowych Kulczyk Investments oraz powszechnie dostępnych danych wynika, że od kilku lat Kulczyk i powiązane z nim spółki kupowały w ilościach wręcz przemysłowych różnego rodzaju firmy działające w sektorze surowcowo-wydobywczym. Część z nich nie jest nawet notowana na giełdach, więc ich wycena będzie bardzo utrudniona.

Zacznijmy zatem od nikomu nie znanej spółki Ophir Energy. 30 kwietnia 2015 roku Rzeczpospolita donosi: ” Firma kontrolowana przez Jana Kulczyka sprzedała za 79,3 mln funtów (441 mln zł) pakiet akcji spółki poszukującej i wydobywającej ropę i gaz w Afryce i Azji.

Kulczyk Investments, należący do najbogatszego Polaka, sprzedał 56,6 mln akcji Ophir Energy stanowiących 8 proc. udziałów w kapitale tej firmy. Każdy walor zbył po 140 pensów. W efekcie zainkasuje 79,3 mln funtów, co według dzisiejszego kursu NBP daje równowartość 441,1 mln zł. W wyniku dokonanej transakcji Kulczyk Investments i podmioty od niego zależne nie posiadają już żadnych akcji Ophir Energy.”

Notka zamieszczona przez Rzeczpospolitą pomija kluczową informację, a mianowicie jaka była cena nabycia tych aktywów oraz, jak był wyceniany Ophir rok, dwa czy 3 lata temu i czy sprzedając  jego akcje dzisiaj Kulczyk zrobił dobry interes. Zamiast tego epatuje nas gigantyczną kwotą 440 milionów złotych. Redaktorzy Rzepy, a przede wszystkim rodzina Kulczyków mają jednak pecha, bo dochodowosć całej transakcji można oszacować. Tak się złożyło, że akurat Orphir jest notowany na londyńskiej giełdzie.

Spójrzmy na wykres kursu akcji Ophir Energy za ostatnie 4 lata - rys. 1

http://www.lse.co.uk/ShareChart.asp?sharechart=OPHR&share=ophir_energy

 

I wykres kursu ropy Brent - rys. 2

 

Wynika z tego, ze nasz „geniusz” sprzedał akcje spółki w dołku (po 140 pensów), a całość przedsięwzięcia była klasycznym przykładem inwestycyjnej wtopy. Gwałtowny spadek kursu akcji Ophir zaczął sie jeszcze przed załamaniem cen ropy w połowie 2014 roku. Nie można zatem wytłumaczyć tej straty światową koniunkturą, na którą Kulczyk oczywiście nie mógł mieć wpływu. Kiedy cena ropy zaczęła spadać w połowie 2014 roku, Ophir wyceniany był na żałośnie niskim poziomie i tracił 65% swojej wartości licząc od szczytu w 2012 roku. Co więcej rodzina Kulczyków jeszcze przez rok bezradnie patrzyła jak wyparowują jej pieniądze i zdecydowała się pozbyć trefnych aktywów po 140 pensów za sztukę, czyli za 25% wartości sprzed 3 lat. Skoro, jak pisze Rzeczpospolita, Kulczyk zainkasował 440 milionów złotych, to proste wyliczenie pokazuje nam, że jego strata w okresie 2012-2015 wyniosła około 1,3 miliarda złotych.

Notka Rzeczpospolitej wspomina o innych aktywach wydobywczych Kulczyk Investments, co potwierdza zresztą oficjalna strona internetowa grupy.

Jednym z nich jest Neconde (40% udziałów Kulczyk Investments), konsorcjum, które za 585 milionów dolarów kupiło od naftowych potentatów Shella, Total i Agip 45% udziałów w licencji OML42 (Oil Mining Licence) na wydobycie ropy naftowej w Nigerii.

Koncern Shell, który sprzedał za 390 milionów dolarów 30% udziałów w tej koncesji pozbył się również innych licencji ze względu na fatalne warunki prowadzenia biznesu w Nigerii. W to miejsce wszedł Kulczyk Holding, który, jak widać czuł się na siłach, aby poradzić sobie z porwaniami ludzi, sabotażem i notorycznym rabunkiem ropy. Można wyliczyć, że wartość rynkowa udziałów Kulczyka w koncesji OML42 wyniosła ponad 200 milionów dolarów. Niestety od 2011 roku cena ropy, a więc i wartość koncesji na jej wydobycie spadła o ponad 50%. Możemy zatem mówić tutaj o stracie około 100 milionów dolarów, a więc prawie 400 milionów złotych na kolejnej niezwykle ryzykownej inwestycji poznańskiego guru biznesu.

Rzecz w tym, że Kulczyk poprzez Neconde kupił udziały w koncesji od potężnych światowych koncernów, które posiadały dużo większą siłę przetargową niż nikomu nieznane egzotyczne konsorcjum. Z pewnością konsorcjum nie udało się uzyskać ceny niższej niż rynkowa. Pomysł, aby odkupić od naftowych gigantów udziały w licencji w tak zapalnym punkcie można już uznać za szaleństwo. Skoro Shell, którego stać na wynajęcie prywatnej armii, i który posiada gigantyczne zasoby gotówki uznał, że nie poradzi sobie w Nigerii – w jaki sposób mógł poradzić sobie taki karzełek jak Kulczyk Investments?

Opublikowano: 15.09.2015 15:48.
Autor: rewident
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

strasznie dociekliwy rewident@opoczta.pl free counters "Bo kto nie kochał kraju żadnego i nie żył chociaż przez chwilę jego ognia drżeniem, chociaż i w dniu potopu w tę miłość nie wierzył, to temu żadna ziemia nie będzie zbawieniem"

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Dokładnie o tym pisałem. Lepiej późno niż wcale.
  • Nazwa fundacji i jej cele statutowe nie mają znaczenia. Ważne, że rząd przeciwstawił się...
  • @Autor Jasne. Będziemy konkurować niskimi placami i w ten sposób przesuniemy się do...

Tematy w dziale