Niemal miesiąc przed wyborami CBA wkracza z przytupem do rządowej instytucji w związku z podejrzeniami o korupcję.
By to niespotykane w deMOkracji wydarzenie jakoś zracjonalizować, oswoić, co bardziej bystrzy deMOkraci wykoncypowali, że CBA tak zadziałało, by nie nadać sprawie rozgłosu, zataić skandal, zamieść aferę pod dywan.
Jeszcze raz:
Reżimowe CBA, w związku z podejrzeniem o korupcję wkroczyło do reżimowego MSZ.
I to tuż przed wyborami.
W deMOkracji nie do pomyślenia!
a mnie się taki (sam siebie niszczący) reżim podoba..
-



Komentarze
Pokaż komentarze (34)